Ogłoszone przez Rosję 36-godzinne zawieszenie broni wygasło z niewielkimi przerwami w walkach w niedzielę rano, a siły rosyjskie kontynuowały ostrzał wschodniej Ukrainy. Dodatkowo, zainstalowani przez Moskwę urzędnicy oskarżyli siły ukraińskie o zbombardowanie elektrowni w okupowanym Doniecku.
Zawieszenie broni, które według rosyjskiego prezydenta Władimira Putina miało trwać od południa w piątek do północy w sobotę, kiedy Rosyjski Kościół Prawosławny obchodził Boże Narodzenie, przyniosło niewielkie spowolnienie w walkach. Ukraina odrzuciła wezwanie do złożenia broni jako podstęp i odmówiła udziału.
Ukraińscy urzędnicy poinformowali w sobotę o ofiarach w regionach na linii frontu. Według gubernatora regionu, we wschodnim mieście Bakhmut, gdzie w ostatnich tygodniach toczyły się najcięższe walki, jedna osoba zginęła, a osiem innych zostało rannych. Ostrzał zabił jednego człowieka w północno-wschodnim regionie Charkowa. Jedna osoba została ranna w południowym regionie Chersoniu.
W niedzielę wcześnie rano gubernator obwodu donieckiego Pawło Kyrylenko powiedział na platformie komunikacyjnej Telegram, że siły rosyjskie uderzyły także siedmioma pociskami w leżące na linii frontu miasto Kramatorsk, uderzając w obiekty edukacyjne i przemysłowe.
„Świat po raz kolejny mógł dziś zobaczyć, jak fałszywe są wszelkie słowa… z Moskwy” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w swoim nocnym orędziu w sobotę. „Mówili tam coś o rzekomym zawieszeniu broni… Ale rzeczywistość jest taka, że rosyjskie pociski ponownie uderzyły w Bachmut i inne pozycje ukraińskie”.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało w sobotę, że jego siły obserwują zawieszenie broni, ale odpierają ukraińskie ofensywy głównie w obwodzie donieckim, gdzie znajduje się Bachmut.
W niedzielę ministerstwo poinformowało, że uderzyło siły ukraińskie w Kramatorsku w odwecie za noworoczny strajk na obiekt wykorzystywany jako baza dla zmobilizowanych żołnierzy w Makiejewce, innym mieście w Doniecku. Rosyjscy przedstawiciele obrony powiedzieli, że w wyniku ataku Makijewki zginęło 89 rosyjskich żołnierzy, podczas gdy ukraińskie szacunki były znacznie wyższe.
Atak na Bachmut – do którego siły rosyjskie naciskają od miesięcy – jest prowadzony przez Wagnera, grupę paramilitarną ściśle powiązaną z Kremlem. W sobotę przedstawiciele założyciela grupy, Jewgienija Prigożyna, napisali w Telegramie, że skupienie się na Bachmucie wynikało z kilku strategicznych charakterystyk miasta.
„Bachmut jest centralnym punktem frontu wschodniego i poważnym centrum logistycznym” – powiedział Prigożyn. „A wisienką na torcie jest system kopalń Soledar i Bakhmut, a właściwie sieć podziemnych miast”. Dodał, że podziemne sieci są na tyle duże, że mogą się w nich poruszać także czołgi i bojowe wozy piechoty.
Bachmut od wieków był ośrodkiem wydobycia soli, ale twierdzeń Prigożyna o podziemnych kompleksach miasta nie można było zweryfikować niezależnie.
![]()