Ostatecznie nadszedł czas Euro Chorwacji. To dopiero jej trzeci dzień, a już chorwaccy obywatele zaczęli narzekać na ogromne podwyżki cen. Sieci społecznościowe pełne są różnych przykładów podwyżek cen po wprowadzeniu euro, Dotyczy to sklepów, różnych usług, takich jak salony fryzjerskie, czy nawet opłat parkingowych.
Jak pisze Index.hr, cechą wspólną większości skarg jest zaokrąglanie w górę. Na przykład, jeśli coś kosztowało 13 kun, to najczęściej, „zaokrąglono” to do dwóch euro, co jest znacznie wyższą ceną.
Wczoraj na Reddicie została otwarta grupa, na której setki osób piszą o podwyżkach cen i podają przykłady. „Męska fryzura u miejscowego fryzjera kosztowało 60 kun tylko kilka dni temu. Fryzjer powiedział, że zaokrągli do 10 euro, aby ułatwić nam obojgu” – napisał jeden z użytkowników. „Kawa z mlekiem w kawiarni, do której chodziłem przez całe życie, podskoczyła z 12 do 15 kun” – napisał inny.
Index otrzymał zdjęcia ze sklepów od użytkowników, którzy twierdzili, że te same rzeczy kosztowały znacznie mniej jeszcze dwa dni temu. Index pracuje obecnie nad weryfikacją tych zarzutów.
Wczoraj po południu premier Andrej Plenković zwołał spotkanie z właściwymi ministrami i organami kontrolnymi.
Jak poinformował premier w komunikacie opublikowanym na Twitterze, odbył spotkanie z właściwymi ministrami oraz przedstawicielami Administracji Skarbowej, Administracji Celnej i Państwowej Inspekcji w sprawie dalszych działań mających na celu ochronę konsumentów przed nieuzasadnionymi podwyżkami cen.
„Wprowadzenie euro nie jest powodem do podwyżek cen towarów i usług” – powiedział Plenković.
Na spotkaniu Plenkovicia z ministrami i szefami administracji skarbowej, celnej i Państwowej Inspekcji ustalono, że minister gospodarki Davor Filipović zaprosi na spotkanie przedstawicieli sieci handlowych.
Spotkanie, nieoficjalnie potwierdzone przez źródło zbliżone do rządu, powinno odbyć się dzisiaj.
„Konsument nie może być w gorszej sytuacji, niż gdyby euro nie zostało wprowadzone”.
Co uważa się za nieuzasadnioną podwyżkę cen, która spowodowała reakcję Plenkovicia? Oto, co napisano na oficjalnej rządowej stronie Euro.hr:
„Z zasady ochrony konsumenta wynika, że konsument nie może znajdować się w mniej korzystnej sytuacji finansowej, niż gdyby euro nie zostało wprowadzone. Jak we wszystkich innych sytuacjach, w okresie stosowania podwójnych cen jest niezbędne do prawidłowego i dokładnego zastosowania zasad przeliczania i zaokrąglania, co oznacza, że cena musi być prawidłowo obliczona i podana, tj. nie zaokrąglać w górę ani w dół.
Stosunek cen wyrażonych w kunach i euro musi odpowiadać operacji matematycznej, tj. zasadom przeliczania i zaokrąglania poprzez zastosowanie stałego kursu przeliczeniowego w pełnej wysokości liczbowej.”
Media chorwackie piszą teraz, że rząd mógł się spodziewać podwyżki cen i powinien się do tego przygotować. Przypominają, że podobny problem pojawił się podczas wprowadzania euro w sąsiedniej Słowenii w 2004 r. Wtedy rząd w Lublanie rozwiązał go, tworząc „czarne listy” sieci handlowych, które podniosły ceny. Niektórzy z kolei twierdzą, że regulacja cen będzie trudna, wręcz niemożliwa i że większość z nich pozostanie na dotychczasowym poziomie.
Należy też wpomnieć przy okazji, że decyzja o wprowadzeniu euro w Chorwacji została podjęta bez dyskusji publicznej. W poważniejszych badaniach przed wprowadzeniem euro ustalono, że społeczeństwo chorwackie było w tej kwestii podzielone. Sondaż z czerwca 2022 roku wykazał, że aż 40 proc. obywateli Chorwacji jest przeciwnych nowej walucie.
Mimo to centroprawicowy probrukselski rząd Andreja Plenkovicia podjął decyzję o wejściu Chorwacji do strefy euro.
Index,hr zapytał prezes Stowarzyszenia Ochrony Konsumentów, Anę Knežević, jakie ma informacje na temat zaokrąglania cen i wynikających z tego podwyżek cen.
„Mamy konkretne informacje, ludzie dzwonią i narzekają. Największe podwyżki dotyczą kawy. Otrzymaliśmy zgłoszenie, że w jednym miejscu kawa jest o dwie kuny droższa z powodu zaokrąglenia cen” – powiedziała Knežević.
„Tak było we wszystkich krajach, które weszły do strefy euro, widzieliśmy to w Słowenii, Austrii, we Włoszech… Ostrzegaliśmy, że Chorwacja nie będzie wyjątkiem. Również w tych krajach ceny kawy zmieniły się najbardziej. W naszym kraju , teraz widzimy, że nastąpiły podwyżki cen także w piekarniach”.
![]()
Oczywiście każdy kraj, który przechodzi na walutę euro, przechodzi ogromne podwyżki cen. Stało się to w krajach bałtyckich i ludzie naprawdę na tym ucierpieli.