Zdaniem ambasadora RP przy NATO Tomasza Szatkowskiego twierdzenie Niemiec, że w NATO istnieją porozumienia o niewysyłaniu ciężkiego sprzętu ani czołgów na Ukrainę, jest nieprawdziwe.
Polski dyplomata stwierdził, że decyzja o dostawie systemów antyrakietowych Patriot na Ukrainę należy wyłącznie do Niemiec, a nie do NATO.
– To kwestia umów dwustronnych, w tym przypadku głównie między Berlinem a Kijowem i w jakimś stopniu Warszawą – powiedział Szatkowski w rozmowie z Programem 1 Polskiego Radia.
Ocenił, że zaskakująca jest deklaracja Niemiec, że powinna to być decyzja NATO, gdyż „Niemcy popierają podejście, w którym NATO nie jest formalnie zaangażowane w proces decyzyjny w sprawie wsparcia dla Ukrainy”.
„W ostatnich miesiącach wielokrotnie słyszeliśmy, jak Berlin mówił, że w NATO są jakieś układy, np. o zakazie wysyłania ciężkiego sprzętu czy czołgów na Ukrainę. Wtedy można wysyłać tylko czołgi, które nie zostały wyprodukowane na Zachodzie. To zupełna nieprawda, nie ma takich porozumień, chyba że były wynikiem nieujawnionych rozmów między jakimiś sojusznikami, o których mi nie wiadomo – zaznaczył Szatkowski.
Ambasador zażartował, że obecne stanowisko NATO w sprawie wsparcia Ukrainy „przypomina mi kota Schrödingera”. Zwrócił uwagę, że z jednej strony toczy się dyskusja na temat możliwych sposobów wsparcia Ukrainy, z obroną powietrzną jako jednym z priorytetów, a z drugiej „niechęć niektórych krajów do NATO jako organizacji dostarczającej broń na Ukrainę”.
Są też duże niespodzianki, powiedział Szatkowski, jak na przykład postawa Hiszpanii, Włoch i Francji wobec wspierania Ukrainy, która diametralnie się poprawiła. Na przykład Francja jest jedynym poza Polską krajem, który dostarczył całe systemy artyleryjskie wraz z amunicją i systemami kierowania ogniem.
Szatkowski został zapytany, jakie dalsze kroki może podjąć Rosja, by pokonać Ukrainę. Odpowiedział, że w najbliższym czasie nie ma zagrożenia kolejnym atakiem na Kijów. Zdaniem ambasadora w najbliższych miesiącach Moskwa nie będzie w stanie w takim stopniu zwiększyć swoich zdolności bojowych.
Szatkowski zwrócił też uwagę na wydarzenia na Białorusi, w tym nagłą śmierć ministra spraw zagranicznych Władimira Makeja. Ocenił, że przyszłe wydarzenia w tym kraju muszą być uważnie monitorowane.
![]()
‘To zupełna nieprawda, nie ma takich porozumień, chyba że były wynikiem nieujawnionych rozmów między jakimiś sojusznikami, o których mi nie wiadomo – zaznaczył Szatkowski.’ To nie byłby pierwszy raz, kiedy odbyły się takie tajne spotkania. Wystarczy spojrzeć na historię.