Boris Johnson skrytykował Francję i Niemcy za ich pozycję w czasie rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę, oskarżając Emmanuela Macrona o „bycie w stania zaprzeczanie rzeczywistości”, a Berlin o sprzyjanie porażce Kijowa. Były premier poczynił słuszne uwagi, dzieląc się swoimi emocjami poprzedzającymi barbarzyński atak Władimira Putina na Ukrainę.

„To było ogromnym szokiem. Widzieliśmy gromadzenie się grup taktycznych rosyjskiego batalionu, ale różne kraje miały bardzo różne perspektywy” – powiedział Johnson w rozmowie z CNN.
„Niemcy byli na pewnym etapie zdania, że gdyby to miało się wydarzyć, co byłoby katastrofą, to byłoby lepiej, gdyby cała sprawa szybko się skończyła, a Ukraina upadła.
„Nie mogłem tego poprzeć, i pomyślałem, że to katastrofalny sposób patrzenia na to.
„Ale mogę zrozumieć, dlaczego myśleli i czuli tak, jak czuli” (szczególnie gdy zdamy sobie sprawę z dotychczasowego, ukrytego paktu niemicko-rosyjskiego)- komentarz redakcji kuriera).
Kontynuował: „Nie ma wątpliwości, że Francuzi zaprzeczali aż do ostatniej chwili”.
Ukraina okrzyknęła poparciem Wielkiej Brytanii od początku wojny, dziękując temu krajowi za przewodzenie w przeciwstawianiu się Moskwie.
Wielka Brytania udzieliła Ukrainie więcej pomocy wojskowej, poza Polską, niż jakikolwiek inny naród europejski.
Wielka Brytania przeznaczyła do tej pory 2,3 miliarda funtów na działania wojenne i zobowiązała się do wyrównania tej pomocy w 2023 roku. Jest również gospodarzem programu szkoleniowego dla ukraińskich żołnierzy.
![]()