Premier Anthony Albanese przesłał Polsce kondolencje po ataku rakietowym w pobliżu granicy z Ukrainą, w wyniku którego zginęły dwie osoby.
Przemawiając na dzisiejszym szczycie przywódców grupy G20 na Bali, powiedział, że „lekkomyślne i niebezpieczne użycie siły” rosyjskiego rządu grozi destabilizacją całej Europy Wschodniej.
„Beztroskie i niebezpieczne użycie siły przez Rosję stwarza zagrożenie dla całego regionu i widzieliśmy to z dnia na dzień. Składam kondolencje Polsce z powodu ofiar śmiertelnych”.
Albanese powiedział, że popiera apele prezydenta USA Joe Bidena i sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga o pełne śledztwo w sprawie incydentu.
„To musi mieć miejsce, a następnie powinniśmy rozważyć, jak społeczność międzynarodowa powinna zareagować” – powiedział.
Dziś rano minister spraw zagranicznych Penny Wong potępiła atak na Polskę.
„To lekkomyślne użycie siły jest nielegalne i niemoralne” – powiedziała.
Wong powiedziała, że jest w kontakcie ze swoimi odpowiednikami w Polsce i innych częściach Europy, a Australia będzie nadal monitorować sytuację.
Wcześniej prezydent USA Joe Biden powiedział, że wstępne informacje sugerują, że jest mało prawdopodobne, aby pocisk, który spowodował eksplozję w Polsce i zabił dwóch cywilów, został wystrzelony z Rosji.
Pogląd ten podzielali trzej amerykańscy urzędnicy, którzy powiedzieli, że wstępne oceny sugerowały, że pocisk został wystrzelony przez siły ukraińskie w stronę nadlatującego pocisku rosyjskiego podczas miażdżącej salwy skierowanej przeciwko ukraińskiej infrastrukturze elektrycznej we wtorek.
Urzędnicy zabierali głos pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ nie byli upoważnieni do publicznego omawiania sprawy.
Samolot zwiadowczy NATO monitorujący polską przestrzeń powietrzną zarejestrował tor lotu rakiety, która eksplodowała we wtorek w Przewodowie w województwie lubelskim, w pobliżu granicy z Ukrainą – powiadomiła w nocy z wtorku na środę amerykańska stacja CNN.
Informacja dotycząca trajektorii lotu pocisku została przekazana władzom NATO i Polski – oznajmił anonimowy przedstawiciel Sojuszu Północnoatlantyckiego, cytowany przez CNN. Nie podano żadnych szczegółów dotyczących miejsca wystrzelenia rakiety ani kraju odpowiedzialnego za ten incydent.
W środę w godzinach porannych agencja AP poinformowała za źródłami w administracji Stanów Zjednoczonych, że według wstępnych ustaleń w Przewodowie eksplodował pocisk ukraińskiej obrony przeciwrakietowej, który został wystrzelony w kierunku rakiety nadlatującej z Rosji i omyłkowo trafił w terytorium Polski.
Prezydent Andrzej Duda w nocnym oświadczeniu dla mediów powiedział, że „nie mamy w tej chwili żadnych jednoznacznych dowodów na to, kto wystrzelił rakietę, obsługują są czynności śledcze”.
„Nie mam wątpliwości, że to NIE była nasza rakieta” – oświadczył w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, wypowiadając się na temat wtorkowego wybuchu rakiety w Polsce – podała agencja Interfax-Ukraina. Zełenski dodał, że Ukraina powinna otrzymać dostęp do miejsca wybuchu.
Wiadomość, że rakieta, która wylądowała w Polsce, wydaje się być rakietą ukraińską, a nie rosyjską, oznacza, że „cała planeta może odetchnąć trochę po bardzo niebezpiecznym dniu, z potencjalnymi błędami, błędnymi obliczeniami i wyciąganiem pochopnych wniosków” — emerytowany brygadier sił powietrznych USA Gen. Blaine Holt powiedział Newsmax w środę.
„Teraz rozumiemy lub wydaje nam się, że rozumiemy, że potencjalnie ukraińskie pociski przechwytujące trafiły w rosyjskie pociski, a następnie odłamki odłamków trafiły do silosów zbożowych” – powiedział współpracownik Newsmax Holt, były zastępca przedstawiciela wojskowego USA przy NATO, w Newsmax „Obudź się Ameryko”.
Tymczasem Biden powiedział, że nie sądzi, aby NATO powołało się na deklaracje Artykułu 4, w których kraje graniczne twierdzą, że są w stanie najwyższego zagrożenia, więc środki nie zostaną eskalowane do Artykułu 5, „gdzie atak na jednego jest atakiem na wszystkich, więc chwilowo nie obawiajmy się o wywołanie III wojny światowej”.
![]()