Wybory w Danii: Lewicowy rząd Frederiksen wisi na włosku, walcząc o centrowe głosy

Lewicowy rząd Danii, znany ze swojej surowej polityki imigracyjnej, może teraz potrzebować wsparcia nowej partii, aby utrzymać władzę.

Dania przeprowadziła we wtorek wybory krajowe, które mogą zmienić krajobraz polityczny Skandynawii, ponieważ nowe partie starają się wejść do parlamentu, a inne widzą, jak ich poparcie maleje.

Uważa się, że ani centrolewica, ani centroprawica nie są w stanie zdobyć 90-osobowej większości w 179-osobowej legislaturze Folketingu.

To może pozostawić byłego premiera, Larsa Løkke Rasmussena który opuścił swoją partię, by stworzyć nową w tym roku jako siłe decydującą, jeśli jego głosy okażą się potrzebne do utworzenia nowego rządu.

Po tym, jak duńska premier Mette Frederiksen została zmuszona do ogłoszenia przedterminowych wyborów na początku października, Duńczycy ruszyli do urn we wtorek, aby głosować na nowy rząd i chociaż Frederiksen może utrzymać się przy władzy, mapa polityczna z pewnością ulegnie zmianie po wyborach.

Dania jest już jednym z bardziej rozbitych politycznie krajów w Europie, z rządem podzielonym na 14 partii. Obecny lewicowy „czerwony blok” ma w sondażach od 47 do 49 procent, podczas gdy konserwatywny „niebieski blok” ma od 41 do 43 procent. W „niebieskim bloku” około 15 procent składa się z trzech antyimigracyjnych partii.

Jeśli te wyniki sondaży utrzymają się, żadna frakcja prawdopodobnie nie zdobędzie 90 miejsc potrzebnych do utworzenia większości w 179-osobowym parlamencie Danii, a to oznacza, że Frederiksen będzie potrzebowała Larsa Løkke Rasmussena, byłego premiera, który zrezygnował z centroprawicowych liberałów. w tym roku, aby utworzyć Partię Umiarkowaną, która od momentu powstania zajmuje trzecie miejsce w sondażach z wynikiem 9 procent.

Partia Rasmussena może zdobyć nawet 20 miejsc w parlamencie i służyć siła kompromisowa dając byłemu premierowi silną pozycję w sprawowaniu władzy. W rzeczywistości umiarkowani mogą nawet próbować sformować koalicję z bardziej centrowych partii i całkowicie odciąć Frederiksena. Rasmussen Jest znany ze swojego twardego stylu negocjacyjnego, a analitycy uważają, że prawdopodobnie utrzyma wysokie miejsce w rządzie lub stanowisko premiera.

Z drugiej strony, Frederiksen jest wyjątkowym politykiem, jeśli chodzi o migrację, a jej lewicowi socjaldemokraci promują jedną z najsurowszych polityk imigracyjnych w Europie Zachodniej. W wyniku przyjęcia przez nią wielu prawicowych stanowisk w sprawie imigracji, jej partia z powodzeniem wchłonęła sporą liczbę wyborców, którzy w przeciwnym razie wybraliby partię konserwatywną.

Zdecydowana większość duńskiego elektoratu odrzuca masową imigrację, co oznacza, że kwestia imigracji prawie przestała być problemem ze względu na zgodę w tej kwestii zarówno lewicy, jak i prawicy.

W rezultacie Duńczycy są bardziej zaniepokojeni gospodarką i polityką zagraniczną. Zarówno Rasmussen, jak i Frederiksen uczynili problemy energetyczne, inflację i politykę zagraniczną związaną z wojną w Rosji centralnym punktem ich kampanii. Po dzisiejszych wyborach nadal oczekuje się, że partie dojdą do porozumienia co do tego, kto powinien sprawować władzę, chyba że lewicowy blok Frederiksen zdoła osiągnąć wynik powyżej 50 procent.

EURONEWS

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit