Fala ataków i gróźb pod adresem głównej partii konserwatywnej w Polsce

W ostatnich dniach w Polsce nastąpiła fala ataków na urzędy polityków Prawa i Sprawiedliwości (PiS).

Poseł Monika Pawłowska poinformowała, że w środę niezidentyfikowany mężczyzna zaatakował jej okręg wyborczy we Włodawie, mieście położonym we wschodniej części kraju, przy granicy z Białorusią i Ukrainą. Według Pawłowskiej intruz groził, że zabije pracownika biura.

Napastnik „włamał się do mojego biura posła we Włodawie i groził śmiercią mojemu pracownikowi” – napisała Pawłowska na Twitterze. Dodała, że napastnik krzyczał, że „biuro zostanie zniszczone” i że „utopi pracownika w szambie, gdzie umrze”.

Kobieta, która pracuje w biurze MP już zgłosiła przestępstwo na policję

„Nie jestem nawet w stanie skomentować tej sytuacji. Po prostu nie ma słów, które mogłyby opisać to, co czuję ja lub moja rodzina, współpracownicy. Na szczęście nikt nie ucierpiał – tym razem” – napisała Pawłowska. Podejrzany został zatrzymany przez policję następnego dnia.

Jednak w ostatnich dniach miały miejsce podobne niepokojące incydenty wymierzone w partię. We wtorek po południu 20-latek próbował włamać się do siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.

Kiedy wszedł do budynku, zaczął grozić ochroniarzowi i kopnął drzwi. „Zadzwoń do Kaczyńskiego, bo cię zabiję” – krzyknął mężczyzna. Osoba została zatrzymana przez policję po tym, jak ochroniarze zgłosili incydent. Portal informacyjny TVP.info opublikował również materiał z kamery umieszczonej przy wejściu do budynku.

Poseł PiS powiedział, że jego biuro w Łodzi również zostało zaatakowane w tym miesiącu. Front biura został pomalowany farbą.

Podobnie inny poseł PiS, Dominik Tarczyński, również poinformował, że jego biuro w Kielcach zostało zaatakowane przez agresywnego człowieka, który groził jednemu z jego asystentów.

REMIX

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit