Lidia Thorpe zrezygnowała wczoraj z funkcji zastępcy lidera Zielonych w Senacie po tym, jak w zeszłym roku nie ujawniła związku z byłym prezydentem gangu motocyklowego Rebels, Deanem Martinem.
W tym czasie była członkiem wspólnej parlamentarnej komisji wdraania prawa.
Lider Zielonych powiedział, że Thorpe zaakceptowała jego prośbę o rezygnację ze stanowiska, po doniesieniach ABC o jej nieujawnionym związku z Martinem.
Bandt powiedział, że pokazała błąd w postepowaniu i poprosił ją o rezygnację.

„Jako lider oczekuję, że moi senatorowie i posłowie, zwłaszcza ci na stanowiskach kierowniczych, będą należycie osądzać swoje zachowanie.
„ senator Thorpe powinna była ujawnić swoje powiązania z Martinem, a jej brak tego świadcz o znacznym braku osądu własnych czynów”.
Nie ma sugestii, że Thorpe udostępniła komukolwiek, kto nie jest upoważniony do ich otrzymywania, jakiekolwiek poufne informacje.
Martin był związany z gangiem Rebels przez 25 lat. Nic nie wskazuje na to, że Martin ma już powiązania z gangiem po ustąpieniu ze stanowiska prezydenta w 2018 roku. Nie ma on też wyroków skazujących.
W oświadczeniu Thorpe powiedziała, że akceptuje, że nie wykazała się dobrym osądem.
„Zgadzam się, że popełniłem błędy i nie dokonałem dobrego osądu.
Ponadto Thorpe, która przedstawia się jako Aborygenka, powiedziała: „Teraz zastanowię się nad swoim zachowaniem i skoncentruję się na mojej ważnej pracy parlamentarnej, zwłaszcza na rzecz rdzennej ludności”.
Bandt powiedział, że Thorpe zapewniła go, że nie doszło do naruszenia zasad, podczas gdy zasiadała w komisjach parlamentarnych podczas nieujawnionych relacji z Martinem.
„Powiedziała mi, że na żadnym etapie nie doszło do naruszenia zasad poufności dotyczących pracy tych komisji, oraz nie udostępnienia poufnych informacji” – powiedział.
![]()