Ambasador Izraela wezwany do polskiego MSZ odnośnie swojego komentarza oświadczenia w sprawie wizyt edukacyjnych

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP zarzuciło ambasadorowi Izraela w Polsce dezinformację o tym, dlaczego wizyty edukacyjne młodzieży izraelskiej w Polsce nie zostały wznowione.

Młodzież izraelska tradycyjnie odwiedzała Polskę latem, aby odwiedzić niemieckie obozy zagłady, pogłębiając swoją wiedzę o Holokauście i składając hołd jego ofiarom. Wizyty te od wielu lat są uważane za kamień milowy w izraelskiej edukacji i przed wybuchem pandemii co roku Polskę odwiedzało 40 000 izraelskich studentów.

W ubiegły czwartek ambasador Izraela w Polsce Jakow Liwne przemawiając na uroczystości upamiętniającej 79-tą rocznicę powstania więźniów w niemieckim obozie koncentracyjnym w Sobiborze; powiedział, że często uczestniczył w uroczystościach powitania młodzieży izraelskiej odwiedzającej Polskę, ale „nie jest to możliwe w tej chwili w wyniku decyzji podjętych przez polskie MSZ”.

Dodał, że jest to trudne do zrozumienia w Izraelu i na całym świecie i że sprawa powinna zostać rozwiązana.

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński odniósł się do Twittera i zarzucił ambasadorowi Izraela błędne przedstawienie sprawy opinii publicznej. „Żałuję, że Ambasador Livne postanowił komunikować się z polskim MSZ za pośrednictwem mediów i wystąpień publicznych, dodatkowo wprowadzając w błąd opinię publiczną co do prawdziwych przyczyn, dla których wizyty się nie odbywają” – powiedział, dodając, że ambasador zostanie wezwany do ministerstwa, aby wyjaśnił swoje wystąpienie.

Według Jabłońskiego strona izraelska jest w pełni świadoma stanowiska Polski w tej sprawie. Polska zaproponowała wznowienie wizyt, a decyzja o skorzystaniu z tej oferty należy w pełni do Izraelczyków. „Jesteśmy przygotowani na przyjmowanie wizyt nawet od jutra, ale zasady zapewnienia bezpieczeństwa tych wizyt muszą być takie same jak w innych krajach, bez uzbrojonych agentów Mossadu. Polskę należy traktować tak samo, jak inne państwa” – napisał Jabłoński na Twitterze.

Rozmowy ze stroną izraelską na temat wznowienia wizyt upubliczniono w sierpniu z inicjatywy Izraelczyków, ku irytacji Polaków. Polska stoi na stanowisku, że bezpieczeństwo towarzyszące wizytom powinna zapewniać strona polska, a nie izraelscy uzbrojeni strażnicy, oraz że wizyty powinny uwzględniać możliwości integracji izraelskiej młodzieży z polską młodzieżą.

Od czerwca izraelskie ministerstwo edukacji odwołało wszystkie edukacyjne wizyty uczniów w Polsce. Argumentowali, że dzieje się tak dlatego, że Polska nie zgodzi się na warunki zagwarantowania bezpieczeństwa.

Rzecznik polskiego MSZ Łukasz Jasina wyjaśnił, że powrót do izraelskich uzbrojonych agentów Mossadu chroniących młodzież izraelską na polskiej ziemi byłby nie do zaakceptowania przez stronę polską.

REMIX

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit