W ramach obchodów Dnia Jedności Niemiec odbyło się spotkanie z polskimi dziennikarzami i politykami w niemieckiej ambasadzie w poniedziałek wieczorem ale komentarz jednej z polskich dziennikarek nakreślił kiepski obraz spotkania.
Wydarzenie relacjonowała Aleksandra Rybińska, która dla polskiego serwisu informacyjnego wPolsce.pl opiniowała przebieg obrad. Opowiedziała, jak niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock nie wspomniała o polskim rządzie w kontekście pomocy Ukrainie, mówiąc jedynie, że Niemcy są wdzięczne Polakom i społeczeństwu obywatelskiemu.
Jeszcze bardziej zaskakujące było przemówienie niemieckiego senatora z Hamburga, który podziękował Rosjanom za zjednoczenie Niemiec, „bardzo ciekawa wypowiedź, biorąc pod uwagę agresję na Ukrainę, którą Putin twierdzi, że chce zjednoczyć” – zauważyła Rybińska.
Według Rybińskiej Baerbock powiedziała też, że Niemcy będą wspierać Ukrainę „do samego końca” i „prowadzą inicjatywę odbudowy kraju”. Rybińska uważa, że Niemcy chcą odzyskać inicjatywę propagandową składając takie obietnice i deklaracje.
Rybińska powiedziała, że czuje, że próby uciszenia przez Niemcy kwestii reparacji nie przyniosą skutku teraz, gdy Polska podniosła sprawę na szczeblu oficjalnym. Chociaż jest niewielu niemieckich polityków, którzy byliby gotowi pomóc Polsce w tej sprawie, uważa, że Niemcy w końcu będą musiały się z tym uporać, ponieważ chcą zaprezentować się jako nowoczesny, postępowy i tolerancyjny kraj, który stawił czoła historii.
„Nie chcą, żeby przeszłość znów ich dogoniła” – napisała Rybińska.
![]()