Kraje strefy euro nadal odczuwają skutki dewaluacji waluty i rosnącej inflacji, a Holandia odnotowała rekordowy poziom 17,1 proc. inflacji we wrześniu.
Wzrost kosztów utrzymania to najwyższy wzrost, jaki kiedykolwiek zmierzył Krajowy Centralny Urząd Statystyczny (CBS).
Rząd piątej co do wielkości gospodarki strefy euro ogłosił na początku tego miesiąca, że w przyszłym roku wyda 18 miliardów euro na wsparcie holenderskich konsumentów w rachunkach za energię, a także ogłosił ograniczenie cen gazu i energii elektrycznej.
„Konsekwencje dla ludzi, rodzin i firm są poważne” – powiedział holenderski król Willem-Alexander w swoim przemówieniu przedstawiającym plany wydatków rządu w zeszłym tygodniu.
„To bolesne, że coraz więcej osób w Holandii ma problemy z opłaceniem czynszu, artykułów spożywczych i ubezpieczenia zdrowotnego oraz rachunków za energię” – dodał.
„Byłam w szoku, to straszne” – powiedziała nadawcy NOS minister finansów Sigrid Kaag.
„Zastanawiasz się, cz moe by gorzej” – dodał Micky Adriaansens, minister gospodarki.
Koszty życia w kryzysie w tym kraju są napędzane głównie przez wyższe ceny energii, które w porównaniu z wrześniem ubiegłego roku wzrosły o 114%.
Dwucyfrowa inflacja została odnotowana we wrześniu w 10 krajach strefy euro, przy czym Estonia, Litwa i Łotwa doświadczyły niebotycznie wysokich inflacji na poziomie odpowiednio 24,2 proc., 22,5 proc. i 22,4 proc.
Gdzie indziej Słowacja odnotowała 13,6 procent, podczas gdy Grecja 12,1 procent, Belgia 12 procent, Austria 11 procent, a Niemcy i Słowenia odpowiednio 10,9 i 10,6 procent.
![]()
A holenderscy rolnicy stracą pracę, krowy i owce zostaną zabite. Kto może powstrzymać to szaleństwo?