UE powiedziała, że przecieki w rurociągach transportujących gaz z Rosji do Europy były prawdopodobnie spowodowane „niedopuszczalnym” sabotażem. Szkody podsyciły napięcia w obliczu impasu energetycznego z Rosją, spowodowanego inwazją na Ukrainę.
Trzeci dzień po wykryciu przecieku gazu na Morzu Bałtyckim, nie jest jasne, kto może być odpowiedzialny za sabotaż rurociągu Nord Stream, na budowę którego Rosja a głównie europejscy partnerzy wydali miliardy dolarów.
Rosja, która ograniczyła dostawy gazu do Europy po nałożeniu przez Zachód sankcji za inwazję Moskwy na Ukrainę, również powiedziała, że sabotaż jest możliwy.
„Każde celowe zakłócenie europejskiej infrastruktury energetycznej jest całkowicie nie do przyjęcia i spotka się z solidną i zjednoczoną reakcją” – powiedział szef polityki zagranicznej UE Borrell.
Nawiązując do poglądów Niemiec, Danii i Szwecji, powiedział, że UE uważa, że przyczyną był sabotaż, chociaż UE nie wskazała potencjalnego sprawcy ani nie zasugerowała motywu.
Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych zbierze się w piątek na wniosek Rosji, aby omówić uszkodzenia rurociągów Nord Stream, podała francuska misja ONZ, która we wrześniu przewodniczy 15-osobowej radzie.
Ambasada Rosji w Danii stwierdziła, że każdy sabotaż rurociągów Nord Stream był atakiem na bezpieczeństwo energetyczne Rosji i Europy.
Rurociągi Nord Stream były punktami zapalnymi w eskalacji wojny energetycznej między stolicami w Europie a Moskwą.
Minister obrony Danii powiedział po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, że istnieją powody do zaniepokojenia sytuacją bezpieczeństwa w regionie.
„Rosja ma znaczącą obecność wojskową w regionie Morza Bałtyckiego i oczekujemy, że będą nadal pobrzękiwać szabelką” – powiedział Morten Bodskov w oświadczeniu.
Premier Norwegii powiedział w środę, że jej siły zbrojne zostaną rozmieszczone w pobliżu instalacji naftowych i gazowych, podczas gdy Dania również podnosi swój poziom gotowości.
Na Morzu Bałtyckim gaz nadal bulgotał z gazociągu Nord Stream 1, poinformowała szwedzka straż przybrzeżna w e-mailu.
Duńska Agencja Energetyczna poinformowała, że ponad połowa gazu z uszkodzonych rurociągów Nord Stream opuściła rury, a pozostała część ma zniknąć do niedzieli.
Jens Schumann, dyrektor zarządzający firmy zajmującej się siecią gazociągową Gasunie Deutschland, powiedział, że jest „stosunkowo optymistyczny”, że szkody można naprawić.
Ale niemieckie agencje bezpieczeństwa obawiają się, że Nord Stream 1 stanie się bezużyteczny, jeśli duże ilości słonej wody wpłyną do rur i spowodują korozję, podała niemiecka gazeta Tagesspiegel, powołując się na źródła rządowe.
Szwedzka prokuratura poinformowała, że przeanalizuje materiały z policyjnego śledztwa i podejmie decyzję o dalszych działaniach, po tym jak szwedzka premier Magdalena Andersson powiedziała we wtorek, że wykryto dwa wybuchy.
Chociaż nie stanowiło to ataku na Szwecję, Sztokholm był w bliskim kontakcie z partnerami, takimi jak NATO i sąsiadami, takimi jak Dania i Niemcy, powiedział Andersson.
Sejsmolodzy w Danii i Szwecji powiedzieli, że w poniedziałek zarejestrowali dwa potężne wybuchy w pobliżu wycieków, a eksplozje miały miejsce w wodzie, a nie pod dnem morskim.
![]()
Albo pokazanie, co może się stać z nowym polskim gazociągiem….
A może ten autosabotaż ma na celu zdobycie sympatii?