Biden nazywa zwolenników Donalda Trumpa „faszystami”

Zbliżają się listopadowe wybory śródokresowe, i strategia “pojednania społecznego”, którą dotychcza pozornie propagował Biden,  została odrzucona na rzecz polityki podziału i nienawiści, która najwyraźniej ma większe szanse na podbicie bazy.

Po raz pierwszy dla prezydenta USA, Biden użył słowa na „F”, ostatecznej zniewagi, aby opisać swoich głównych przeciwników politycznych: “faszystami”. „To, co teraz widzimy, jest początkiem lub dzwonem śmierci ekstremalnej filozofii MAGA (Uczyńmy Amerykę Ponownie Wielką)” – powiedział, przemawiając na wiecu Demokratów w Maryland w zeszłym tygodniu. „To nie tylko Trump, to cała filozofia… to jest jak pół-faszyzm”.

Nie wiadomo, czy obrażanie zwolenników Donalda Trumpa okaże się „koszem godnych ubolewania” Bidena. Było to jednak oskarżenie historycznie głupie, które równie łatwo – i dziecinnie – mogło zostać postawione Demokratom.

Faszyzm odnosi się do agresywnie nacjonalistycznych, radykalnych, często rasistowskich, totalitarnych ruchów politycznych, które pojawiły się w Europie, Japonii i innych miejscach na początku XX wieku. „Dobro ludu”, zdefiniowane przez rządy wspierane przez nieustępliwą propagandę, przeważało nad głupimi, staromodnymi ideami dotyczącymi wolności słowa i wrodzonych praw człowieka.

Jakakolwiek krytyka może być skierowana pod adresem zwolenników Trumpa, których w 2020 roku było 74 miliony, faszystowskie przekonania nie są jednym z nich. Jasne, niektórzy Republikanie mogą chcieć ograniczyć prawa do aborcji, poluzować przepisy dotyczące broni, powstrzymać nastolatków przed czytaniem pornografii w szkolnej bibliotece lub wprowadzić identyfikator wyborcy. Ale jest to o wiele mniej faszystowskie i przerażające, niż torowanie drogi dla biomedycznego państwa nadzoru bezpieczeństwa w stylu Nowego Wspaniałego Świata, w którym wielka technologia i rząd są w zmowie, tak jak widzieć by to chcieli  zwolennicy Demokratów.

The Australian

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit