Policja Madagaskaru otworzyła ogień do około 500 demonstrantów, którzy domagali się wydania im czterech osób podejrzanych o porwanie albinoskiego dzieska w celu ich zlinczowania. Policja twierdzi, że protestujący byli uzbrojeni w „noże i kije”. Zastrzelonych zostało 19 a zraniono 21 osób,
Strzelanina miała miejsce w mieście Ikongo, około 330 km na południowy wschód od stolicy Antananarywa, a siły bezpieczeństwa wysłały posiłki, aby przywrócić porządek na tym obszarze, zgodnie z oświadczeniem policji.
Główny lekarz szpitala, Tango Oscar Toky, potwierdził liczbę zgonów, rozmawiając telefonicznie z AFP we wtorek.

Prezydent Madagaskaru Andry Rajoelina złożył kondolencje rodzinom zastrzelonych demonstrantów i powiedział, że zostanie wszczęte śledztwo w sprawie incydentu.
Policja powiedziała, że funkcjonariusze zrobili „wszystko, aby uniknąć konfrontacji lub przemocy”, początkowo strzelając gazem łzawiącym, aby rozproszyć tłum.
„Nie mogliśmy zrobić nic innego, jak tylko chronić siebie i koszary” – powiedział szef policji krajowej Andry Rakotondrazaka. Policja „nie miała innego wyjścia, jak uciekać się do samoobrony” – powiedział.
Ataki zemsty są powszechne na Madagaskarze.
W lutym 2017 r. w Ikongo, 800 osób wtargnęło do więzienia w poszukiwaniu podejrzanego o morderstwo, którego zamierzali zabić. Obezwładnili strażników, pozwalając 120 więźniom wydostać się z więzienia.
W 2013 roku tłum spalił żywcem Francuza, Włocha i miejscowego mężczyznę oskarżonego o zabicie dziecka na turystycznej wyspie Nosy Be.
Niektóre kraje Afryki Subsaharyjskiej doświadczyły fali ataków na osoby z albinizmem, których części ciała są poszukiwane do praktyk szamańskich w błędnym przekonaniu, że przynoszą szczęście i bogactwo.
Albinizm jest spowodowany brakiem melaniny, pigmentu barwiącego skórę, włosy i oczy. Choroba genetyczna dotyka setki tysięcy ludzi na całym świecie, zwłaszcza w Afryce.
![]()