FBI i Departament Sprawiedliwości „rutynowo nadużywają swojej władzy”, to jedyny sposób na wyjaśnienie ostatnich twierdzeń byłego prezydenta Donalda Trumpa, że FBI skonfiskowało jego paszporty podczas nalotu 8 sierpnia na jego dom w Mar-a-Lago, Christina Bobb , mówi Newsmax jego prawniczka zajmująca się negacjami z Departamentem Sprawiedliwości.
„Nakaz był bardzo konkretny, i nakazywał zabranie prezydenckich akt i tajnych informacji”, powiedziała Bobb w poniedziałek w „Rob Schmitt Tonight”. Powiedziała, że paszporty nie należą do żadnej z tych kategorii.
„To pokazuje, że po prostu poczuli się zbyt komfortowo, przekraczając swój autorytet i zrobili to ponownie” – powiedział Bobb.
Zapytana, czy Departament Sprawiedliwości obawia się, że Trump będzie próbował uciec z kraju, Bobb zauważył, że nawet gdyby tak było, zatrzymanie paszportu nie jest właściwym sposobem, aby to zrobić, to wymaga nakazu sądowego.
„Nie możesz po prostu powiedzieć: „Och, zrobimy nalot na jego dom, a przy okazji weźmy jego paszport”. … zabieraja wszystko, na czym moga płozyc ręcę”.
Reporter polityczny Kyle Cheney napisał na Twitterze pod koniec poniedziałku, że „zespół filtrujący” Departamentu Sprawiedliwości odkrył paszporty podczas usuwania uprzywilejowanych informacji, które opisał jako dwa wygasłe i jeden aktualny paszport dyplomatyczny. Departament Sprawiedliwości zaoferował je z powrotem zespołowi Trumpa, powiedział, po czym ogłosił, że zostały zabrane.
„To pokazuje, że po prostu poczuli się zbyt komfortowo, przekraczając swój autorytet i zrobili to kilkukrotnie” – powiedziała Bobb.
Wracając do doniesień prasowych, że Trump utrzymywał kody ataku nuklearnego w Mar-a-Lago, Bobb powiedziała, że zespół prawników Trumpa, po raz pierwszy usłyszał o takich roszczeniach trzy dni po nalocie.
„Jeśli było to tak istotne i ważne, dlaczego nie powiedzieli nam o tym, kiedy negocjowaliśmy z nimi i staraliśmy się dać im wszystko, czego chcieli?” powiedziała. „I o ile mi wiadomo, daliśmy im wszystko, o co pytali”.
Fakt, że historia wyciekła do prasy trzy dni później, powiedziała Bobb: „wygląda na to, że po prostu próbują wymyślić historię, która była na tyle pikantna, by przestraszyć amerykańską opinię publiczną, by pomyślała, że może ich działania były OK. A nie były”
Trump powiedział również niedawno, że niektóre materiały skonfiskowane podczas nalotu były objęte tajemnicą pomiędzy prawnikiem i jego klientem.
Bobb powiedział Schmittowi, że agenci FBI dali prawnikom na miejscu dwa oddzielne pokwitowania własności, krótszą i dłuższą listę. Bobb powiedział, że kiedy wręczyli jej krótszą listę, powiedzieli jej ustnie, że zawiera informacje na temat prawnika-klienta, więc potraktują ją inaczej i opracują tę procedurę z prawnikami.
„Myślę, że to, co zrobili, jest złe. To jest nielegalne. To niezgodne z konstytucją i myślę, że mają dużo do wyjaśnienia”.
![]()