Rosyjskie samoloty szpiegowskie dwa razy w tym tygodniu wleciały na obszar monitorowany przez amerykańskich siły powietrzne na Alasce, poinformowały władze Północnoamerykańskiego Dowództwa Obrony Kosmicznej (NORAD).
NORAD wykrył, wyśledził i zidentyfikował rosyjskie samoloty wojskowe wlatujące i operujące w strefie identyfikacji obrony powietrznej Alaski (ADIZ).
„W dwóch osobnych incidentach, w ciągu ostatnich 2 dni, Alaskan Region NORAD wykrył, wyśledził i zidentyfikował rosyjskie samoloty nadzoru wlatujące i operujące w Alaskan ADIZ” – napisał na Twitterze NORAD we wtorek wieczorem ET.
„Rosyjski samolot nie wszedł w suwerenną przestrzeń powietrzną Ameryki ani Kanady”.

Ostatni raz NORAD ogłosił takie naruszenie w październiku 2021 r., kiedy do strefy weszło pięć rosyjskich samolotów, podał The Hill.
Podczas gdy obce samoloty mogą legalnie latać w ADIZ, wejście do strefy jest traktowane jako akt agresji, podał Anchorage Daily News.
„Rosyjskie samoloty latające w strefie obrony powietrznej Alaski są dość rutynowe, zdarzają się kilka razy w roku – na przykład w styczniu, marcu i październiku 2021 r., zgodnie z śledztwem NORAD” – powiedział Daily News.
Mimo to NORAD wydał oświadczenie, że jest gotowy do obrony „suwerenności Ameryki Północnej i Arktyki”.
„NORAD wykorzystuje warstwową sieć obrony satelitów, radarów naziemnych, radarów powietrznych i samolotów myśliwskich do śledzenia i identyfikowania samolotów oraz określania odpowiedniej reakcji” – powiedział NORAD w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.
„Jesteśmy gotowi do zastosowania szeregu opcji w obronie suwerenności Ameryki Północnej i Arktyki”.
Wiadomość o wejściu rosyjskiego samolotu do ADIZ pojawiła się ponad pięć miesięcy po tym, jak Moskwa rozpoczęła niesprowokowany atak na Ukrainę.
![]()