W Nadrenii Północnej-Westfalii, gęsto zaludnionym stanie w zachodnich Niemczech, lokalny samorząd ogłosił, że tworzy cztery ośrodki zgłaszania „antyqueerowych i rasistowskich incydentów”.
W ośrodkach tych obywatele będą mogli zgłaszać działania „poniżej granicy karalności” – czyli działania, które w świetle prawa niemieckiego nie są uznawane za przestępstwa.
Oprócz już uruchomionego centrum zgłaszania antysemityzmu, rozpoczęło się tworzenie czterech kolejnych ośrodków zgłaszania. Koncentrują się na następujących tematach:
- działania antyqueerowe
- antymuzułmański rasizm (oczywista bzdura słowna jako, że islam nie jest rasą)
- antycyganizm (dyskryminacja Romów i Sinti, „Cyganów”)
- anty-czarnoskórność, antyazjatyckość i inne formy rasizmu.
„Wyznaczyliśmy szereg celów na nowy okres legislacyjny, aby jeszcze bardziej ograniczyć dyskryminację w naszym społeczeństwie”, powiedziała minister ds. rodziny Nadrenii Północnej-Westfalii, Josefine Paul (osoba po prewej stronie fotografii).
Paul jest odpowiedzialna za projekt utworzenia centrów raportowania. Jest członkiem lewicowej Partii Zielonych i żyje w związku jednopłciowym z minister sprawiedliwości Saksonii Katją Meier (osoba po lewej stronie fotografii), która jest również członkiem Partii Zielonych.
Jak informuje strona internetowa rządu stanowego, prowadzone są również prace nad skoordynowanym systemem baz danych, w którym zgłoszone przypadki dyskryminacji są rejestrowane, analizowane i dokumentowane. Rząd stanowy przeznacza 140 000 euro na utworzenie każdego z czterech ośrodków sprawozdawczych. Ośrodki mają rozpocząć działalność w połowie 2023 roku.
Jednak w artykule w największej niemieckiej gazecie Bild pomysł Josefine Paul spotkał się z krytyką, ponieważ zauważono, że działania, które mają być zgłaszane, są tylko niejasno zdefiniowane. „Bez jasnej definicji prawnej każde zachowanie może być dowodem rasizmu i queerfobii” – napisała w swojej krytyce Louisa Volkhausen.
Nie wiadomo, jakie mogą być konsekwencje dla osoby oskarżonej o angażowanie się w działalność „antyqueerową” lub rasistowską. Jednak rząd stanowy ogłosił, że pracuje również nad nową ustawą antydyskryminacyjną, która może spowodować, że te zgłoszone działania będą karalne w przyszłości.
![]()
Komuniści zawsze celowali w niesprecyzowanych prawach czy ustawach, w ten sposób mogli je “precyzować” dowolnie wedle potrzeby czy uznania. Nic nowego.
Niemcom to łatwo przychodzi bo przyzwyczajeni do zamordyzmu. Przedtem gazowali Żydów, teraz chronią, posłusznie.