Komandoska jednostka rosyjskich sił specjalnych poniosła ogromne straty po nieudanych próbach zniszczenia HIMARS na Ukrainie.
Dostarczane przez USA systemy artyleryjskie pomogły Kijowowi odwrócić losy wojny z Rosją. Nowa broń umożliwiła armii ukraińskiej powstrzymanie rosyjskich postępów na wschodzie i utorowanie drogi do ewentualnej kontrofensywy na południu Ukrainy. Ich precyzyjne pociski dalekiego zasięgu pozwoliły ukraińskim dowódcom zniszczyć rosyjskie składy amunicji i stanowiska dowodzenia znajdujące się za liniami frontu, a także zakłócić logistyczne sieci dostaw.
Taki był ich efekt, że rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu zlecił swoim dowódcom „nadanie priorytetu w zniszczeniu rakiet i artylerii dalekiego zasięgu wroga”.
W tym celu 50 rosyjskich żołnierzy z 45-tej brygady specnazu wyruszyło z misją ustalenia miejsca pobytu HIMARS i wysadzenia ich w powietrze.
Zostali jednak przechwyceni przez wojska ukraińskie i ponieśli straty co najmniej 10 zabitych w zaciekłej walce, która nawiązała sie po namierzeniu wroga.
Użytkownik mediów społecznościowych @vdv_textbooks, ekspert od rosyjskich wojsk powietrznodesantowych, napisał: „Zaufane źródło ze społeczności rosyjskiego Specnazu powiedziało chwilę temu, że pierwszy kto zniszczy HIMARS otrzyma tytuł Bohatera Rosji.
„Niespełna 24 godziny temu miała miejsce pierwsza próba rajdu przez 50-osobową jednostkę Specnazu.
„Jednostka została namierzona przez siły ukraińskie i wróciła z ciężkimi stratami”.
Dodali: “45-ta brygada Specnazu straciła podczas tej operacji ponad 10 żołnierzy”.
Szacuje się, że Stany Zjednoczone dostarczyły Ukrainie 16 HIMARS w ostatnich miesiącach w ramach pomocy wojskowej.
Poinformowano, że w zeszłym tygodniu Biały Dom przygotowywał nowy pakiet pomocowy na łączną kwotę kolejnego miliarda dolarów.
Będzie to miało zawierać amunicję do HIMARS, National Advanced Surface-to-Air Missile Systems (NASAMS), a także około 50 opancerzonych pojazdów medycznych M113.
Ukraińskiej armii udało się również wziąć do niewoli wysokiego rangą dowódcę specjalnych jednostek marynarki wojennej, co stanowiło kolejny cios dla reputacji elitarnych sił Moskwy.
Porucznik Stanislav Trutnev został wzięty do niewoli po operacji przeprowadzonej przez siły ukraińskie w lipcu.
Viktor Kovalenko, były ukraiński oficer, który walczył na linii frontu z Rosjanami w 2014 roku, opublikował na swoim koncie na Twitterze list od kolegi, który nadal służy w wojsku.
W liście kolega opowiada, jak on i jego jednostka przechwycili jednostkę rosyjskich sił specjalnych w lesie.
Napisał: „Wroga grupa dywersyjna została zlikwidowana i zebraliśmy wiele trofeów – nowoczesne karabinki Kałasznikowa AK-12, karabin maszynowy, granatniki, wojskowe IDS, radia poległych itp.
„Ale głównym osiągnięciem było schwytanie dowódcy wrogiej grupy, porucznika Stanisława Trutniewa”.
![]()