Trzech lokalnych świadków powiedziało agencji Reuters, że we wtorek słyszeli głośne eksplozje i widzieli czarny dym unoszący się z kierunku rosyjskiej bazy lotniczej w Novofedorivka na anektowanym Półwyspie Krymskim.

Filmy rzekomo uchwycone na miejscu zdarzenia, niektóre z nich opublikowane w mediach społecznościowych i kręcone z pobliskich plaż turystycznych, pokazywały pióropusz dymu. Nie udało się od razu zweryfikować filmów.
W ciągu minuty około 15:30 słychać było co najmniej 12 eksplozji o różnym natężeniu. czasu lokalnego (1230 GMT), powiedziało dwóch świadków. Trzy były szczególnie głośne, wywołując błyski i dym.
Około 30 minut później, jeszcze jeden wybuch, opisany przez świadków jako najgłośniejszy ze wszystkich, wyzwolił dwa kolejne pióropusze dymu i kurzu. W pobliskim mieście Saky wyły syreny.
Rosyjski gubernator Krymu Siergiej Aksionow powiedział w poście na swoim kanale Telegram, że udał się w te rejony i „okoliczności są wyjaśniane”.
Doradca Aksjonowa potwierdził, że wybuchy miały miejsce, ale odmówił komentarza na temat możliwej przyczyny, podały rosyjskie agencje informacyjne.
Wdrożono służby ratunkowe, podała agencja informacyjna TASS, powołując się na regionalne ministerstwo zdrowia.
Miejscowi zgłaszali zatory na drogach odchodzących od wybrzeża.
Rosja przez dziesięciolecia wydzierżawiła od Kijowa port morski w Sewastopolu, siedzibę Floty Czarnomorskiej, ale w 2014 roku zaanektowała cały półwysep od Ukrainy, co nie jest uznawane przez większość innych krajów.
Do tej pory Krymowi oszczędzono intensywne bombardowania i walk artyleryjskich, które miały miejsce na innych obszarach wschodniej i południowej Ukrainy od 24 lutego, kiedy to prezydent Władimir Putin rozkazał inwazję na Ukrainę.
![]()