Australia stała się chronicznie zależna od terapii wspomaganego poczęcia i nie zdołała stawić czoła dramatycznemu spadkowi liczby urodzeń, mówi biolog reprodukcyjny, który ostrzega, że zaawansowane gospodarki idą we śnie w kierunku poważnego kryzysu płodności.
John Aitken, uznawany za jednego z wiodących światowych ekspertów w dziedzinie biologii plemników i zapłodnienia, powiedział, że Australia stała się „doskonałym przykładem” nowoczesnej gospodarki zmierzającej w kierunku „pułapki niepłodności”, z polityką imigracyjną wykorzystywaną do sztucznego wspierania ludności kraju z powodu spadające wskaźniki urodzeń.

Profesor Aitken, który wygłosi we wtorek Clarke Memorial Lecture na Newcastle University, powiedział, że światowe wskaźniki płodności „nieubłaganie spadają” od lat 60. XX wieku i mogą ostatecznie doprowadzić do „niekontrolowanego spadku populacji ludzkiej”, jeśli nie zostaną podjęte pilne działania zapobiegające.
„Wraz z rewolucją przemysłową pod koniec XVIII wieku świat rozpoczął nową podróż społeczno-gospodarczą, która zaprowadziła nas do nowoczesnego uprzemysłowionego XXI wieku i nastąpiło wiele dobrych osiągnięć” – powiedział profesor Aitken. „Ale teraz istnieje wiele czynników związanych z nowoczesnym życiem w XXI wieku, które zagrażają płodności kobiet i mężczyzn.
„Musimy obudzić się z jasno zrozumieć naszą własną biologię.
„Biologii nie można zmienić. Musimy zmienić otaczające ją struktury społeczne, zamiast próbować wymuszać odwrócenie biegu cyklu biologicznego”.
Profesor Aitken powiedział, że krótkoterminowy czynnik napędzający kryzys płodności nadal ma charakter społeczno-edukacyjny, ponieważ kobiety odkładają posiadanie dzieci do wczesnych lat trzydziestych, a następnie polegają na terapiach poczęcia w wieku 40 lat, aby zajść w ciążę.
„Byliśmy świadkami rosnącej fali edukacji kobiet, ale problem polega na tym, że gdy kobiety stają się bardziej wykształcone i wchodzą na rynek pracy, naturalnie nie mają tego samego bodźca do posiadania dzieci” – powiedział.
„Zostały zmuszone do wyboru między karierą zawodową a posiadaniem dzieci… To tragedia XXI wieku” – powiedział.
W Australii około 20 000 kobiet po czterdziestce podejmuje każdego roku terapię IVF, a mniej niż 5 procent skutecznie zachodzi w ciążę.
„Możemy zrobić wiele rzeczy we współczesnym uprzemysłowionym społeczeństwie, ale jedyną rzeczą, której nie możemy zrobić, jest zmiana naszej biologii, ponieważ przestajemy się rozmnażać w wieku średnim” – powiedział profesor Aitken. „Ludzie po prostu decydują się za późno, aby mieć swoje rodziny, a średni wiek kobiet w klinikach IVF wynosi około 37 lat, a tragedia polega na tym, że nie da się podnieść zależnej od wieku płodności kobiet”.
Profesor Aitken powiedział, że możliwym rozwiązaniem byłyby bardziej hojne programy urlopów rodzicielskich lub model w stylu skandynawskim, który zachęcał kobiety do wcześniejszego posiadania dzieci zamiast poświęcania kariery.
Niepłodność wśród mężczyzn pozostaje równie złowieszcza, powiedział, a siły napędzające spadek płodności męskiej przyczyniają się również do wzrostu nowotworów układu rozrodczego, takich jak rak jąder.
„Wzrost zanieczyszczenia środowiska, w tym skażonych tworzyw sztucznych, w ciągu ostatnich 50 lat miał ogromny wpływ na męską płodność i zaobserwowaliśmy zaskakujący spadek liczby plemników, który jest mniej więcej o połowę niższy niż pięć dekad temu” – powiedział profesor Aitken.
![]()