Krajowa branża lotnicza w Europie ulegnie drastycznej zmiani, gdyż rządy starają się wyeliminować loty krótkodystansowe.
Francja jest pierwszym krajem w Unii Europejskiej, który zakazał swoich najkrótszych regionalnych lotów krajowych, znosząc wszystkie trasy, którymi można podróżować pociągiem w ciągu dwóch i pół godziny lub mniej.
Ograniczenia, wprowadzone w odpowiedzi na jedno z zaleceń zaproponowanych podczas francuskiej konwencji obywatelskiej w sprawie klimatu, dotyczą około 12 procent krajowych tras lotów w tym kraju, w tym między paryskim lotniskiem Orly a miastami Nantes, Bordeaux i Lyon.
Komisja, którą założył prezydent Emmanuel Macron, początkowo zaleciła wstrzymanie lotów na trasach, które można przebyć w mniej niż cztery godziny, ale spotkało się to ze sprzeciwem ze strony Air France/KLM ze względu na utratę dochodów podczas Covid.
Krajowe linie lotnicze zgodziła się już zredukować swoje trasy krajowe w ramach pomocy udzielonej przez rząd francuski w wysokości 7 miliardów euro, ale te nowe przepisy, które zostały wdrożone w kwietniu, mają teraz być zastosowanie do wszystkich przewoźników międzynarodowych.
Austria, Holandia, Niemcy i Belgia również wprowadziły przepisy dotyczące lotów krótkodystansowych; z badania Europejskiego Banku Inwestycyjnego 2020 przeprowadzonego wśród 28 088 obywateli europejskich, które wykazało, że 62 procent poparło zakaz korzystania z tych tras.
Odkrycia odzwierciedlają ogólny nastrój młodych Europejczyków, z których wielu nalega na podjęcie dalszych działań w zakresie zmian klimatycznych. W Szwecji sprzeciw w 2018 r. przeciwko niepotrzebnym podróżom lotniczym wywołał ruch zwany flygskam, co oznacza „wstyd lotu”, który doprowadził do 4-procentowego spadku liczby lotów międzynarodowych w tym roku.
W 2020 r. rząd Austrii nałożył ograniczenia na swojego narodowego przewoźnika Austrian Airlines, zgadzając się na ratunek w wysokości 600 mln euro pod warunkiem, że firma zrezygnuje z tras, które mogą zostać ukończone koleją w mniej niż trzy godziny. Obecnie obowiązuje opłata w wysokości 30 euro dla pasażerów latających na trasach krótszych niż 350 km, a także minimalna cena 40 euro za bilety na wszystkie loty wkraczające do kraju.
Chociaż te cięcia mają na celu zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, problemy z logistyką lotnisk w Niemczech były bodźcem do odwołania tysięcy lotów krótkodystansowych w pracowitym okresie wakacji letnich.
Wszystko to w rzeczywistości służyć ma ograniczeniu mobilności Europejczyków.
![]()
Zastanawiam się, czy nie zrobi się wyjątków dla niektórych “ważnych” polityków. Czy Macron pojedzie pociągiem? Czy niektórzy są równiejsi od innych?
Napewno są “równiejsi”. A to plan dla nas, żeby przykuć do miejsca. Po co ludzie mają się kręcić bez potrzeby?