Rosyjscy politycy ustawili się w kolejce, aby świętować upadek Borisa Johnsona w czwartek (7 lipca), mianując brytyjskiego przywódcę „głupim klaunem”, który w końcu otrzymał sprawiedliwą nagrodę za uzbrajanie Ukrainy przeciwko Rosji.
Johnson, twarz kampanii Brexit 2016, który odniósł głośne zwycięstwo wyborcze w 2019 roku, zanim wyprowadził Wielką Brytanię z Unii Europejskiej, ogłosił, że odchodzi w czwartek po tym, jak został porzucony przez ministrów i większość jego konserwatywnych prawodawców z powodu serii skandali.
Kremlowscy notable komentowali, że również nie lubią Johnsona.
„On nas nie lubi, my też go nie lubimy” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow na krótko przed tym, jak Johnson stanął na Downing Street, by ogłosić swoją rezygnację.
W swoim przemówieniu, w którym zapowiadał, że rezygnuje ze stanowiska przywódcy Partii Konserwatywnej, ale planuje pozostać na stanowisku premiera do czasu wyboru następcy, Johnson zwrócił się do obywateli Ukrainy, obiecując, że Wielka Brytania będzie „kontynuować waszą walkę o wolność tak długo, jak długo to trwa”.
Rosjanie byli brutalni w ocenie pana Johnsona, który niedawno mówił kolegom, że chce pozostać u władzy dłużej niż Margaret Thatcher – zdecydowana przeciwniczka byłego Związku Radzieckiego, która pełniła funkcję brytyjskiego premiera w latach 1979-1990.
Rosyjski potentat Oleg Deripaska powiedział w Telegramie, że jest to „niechlubny koniec” dla „głupiego klauna”, którego sumienie zostanie zrujnowane przez „dziesiątki tysięcy istnień w tym bezsensownym konflikcie na Ukrainie”.
„Błazen idzie” – powiedział Wiaczesław Wołodin, przewodniczący rosyjskiej izby niższej parlamentu. „On jest jednym z głównych ideologów wojny z Rosją aż do ostatniego Ukraińca. Europejscy przywódcy powinni pomyśleć, dokąd prowadzi taka polityka”.
Jeszcze zanim prezydent Władimir Putin zarządził inwazję 24 lutego, Johnson wielokrotnie krytykował Putina – mianując go bezwzględnym i prawdopodobnie irracjonalnym szefem Kremla, który swoimi szalonymi ambicjami zagrażał światu.
![]()