Świadek zeznaje: Chiński reżim zabił wyznawcę Falun Gong dla wątroby na “części zamienne”

Były członek japońskiego gangu przestępczego mówi, że był świadkiem handlu żywymi organami w Chinach, i widział uśpionego praktykanta Falun Gong – z przeciętymi ścięgnami, aby uniemożliwić jego ucieczkę – krótko przed tym, jak mężczyzna został umieszczony na stole operacyjnym, w celu wycięcia mu wątroby.

Było to w sierpniu 2008 roku, kiedy Ushio Sugawara, obecnie 58-latek, który wówczas był jescze członkiem Szóstego Yamaguchi-gumi – największego japońskiego syndykatu przestępczego. Ushio Sugawara opuścił gang w 2015 roku i jest obecnie komentatorem ekonomicznym w Japonii.

Brat jego przyjaciela desperacko szukał nowej wątroby, która utrzymałaby jego życie. Z surowymi przepisami, wysokimi kosztami i długim czasem oczekiwania w Stanach Zjednoczonych i Francji — dwóch z niewielu krajów oferujących wówczas operacje przeszczepu wątroby — borykający się z problemami pacjent zwrócił się do czegoś co wydawało się jego jedyną alternatywą – Chin.

W tamtych czasach państwowy szpital wojskowy w Pekinie stał się światowym liderem w chirurgii przeszczepu wątroby.

Chiński pośrednik, który ułatwiał turystykę medyczną z Japonią, skontaktował brata ze szpitalem w Pekinie. W ciągu miesiąca mieli odpowiedniego dawcę, który polecił pacjentowi polecieć na operację „w jakimkolwiek dogodbym momencie”. Cena wynosiła 30 milionów jenów (około 255 000 dolarów) — nie była to nawet połowa tego, co oferowano mu w Stanach Zjednoczonych i Francji.

Sugawara w wywiadzie dla The Epoch Times opowiedział, w jaki sposób został zaangazowany w całą sprawę. Otóz jak rodzina pacjenta odkryła, że jakość albuminy szpitalnej, białka wytwarzanego przez wątrobę, które jest podawane podczas operacji, nie była w Chinak jakościowo na poziomie. Sugawara pomógł im kupić doże albuminy w Japonii, aby nastepnie przemycić ja do Pekinu, przy pełnej współpracy z chińskim szpitalem.

Dzień przed planowaną operacją Sugawara odwiedził pacjenta i dowiedział się, że dawca znajduje się w sąsiednim pokoju.

„Chciałbyś rzucić okiem?” zasugerował chiński lekarz biegle po japońsku, odsłaniając zasłonę, by “przedstawić” 21-letniego mężczyznę. Mężczyzna nie reagował z powodu narkozy.

„Jest bardzo młody. Wątroba jest bardzo zdrowa” – powiedział lekarz Sugawarze.

Dwóch lekarzy przeprowadza operację w Chongqing w południowo-zachodnich Chinach, 9 sierpnia 2013 r. Pacjent otrzymał pasującą wątrobę i nerkę do operacji przeszczepu w ciągu zaledwie miesiąca w Tianjin, według telewizji NTD.

„Kto to jest?” – zapytał Sugawara.

Lekarz w odpowiedzi stwierdził, że mężczyzna jest „złym człowiekiem” i więźniem z celi śmierci.

„Wtedy zdałem sobie sprawę, że Chiny wykorzystują więźniów do zbiorów organów” – powiedział Sugawara.

„Wcześniej czy później umrze, a dzięki temu może wnieść jeszcze jakiś wkład dla ludzkości przed śmiercią” – powiedział lekarz. Następnie nazwał mężczyznę „członkiem grupy terrorystycznej”. Naciskany przez Sugawarę na to, co zrobił mężczyzna, lekarz odpowiedział, że jest członkiem „Falun Gong”.

Wiara duchowej grupy Falun Gong, której nauki opierają się na zasadach prawdomówności, współczucia i tolerancji, była bardzo popularna w Chinach w latach 90., ale w 1999 r. stała sie przedmiotem ogólnokrajowych prześladowań przez Komunistyczną Partię Chin. Zwolennicy byli aresztowani i poddawani różnym formom nadużyć szykan mającym na celu stłumienia ich wiary.

Obawy, że reżim mógł pozyskiwać organy dla zysku, pojawiły się po raz pierwszy w 2006 roku. W tym roku wielu informatorów zwróciło się do The Epoch Times, oferując zeznania na temat nielegalnej praktyki. Annie (pseudonim), która pracowała w chińskim szpitalu w północno-wschodnich Chinach, powiedziała, że jej były mąż, który był neurochirurgiem w tej samej placówce, oraz inni lekarze usuwali rogówki i inne narządy z żyjących praktykujących Falun Gong przed wrzuceniem ich ciał do krematorium, czasami jeszcze za ich życia.

Niezależny panel z siedzibą w Londynie w 2019 r., znany jako China Tribunal, ustalił ponad ponad wszelkie wątpliwości, że reżim zabijał więźniów sumienia i sprzedawał ich organy. Ustalono też, że praktykujący Falun Gong byłi głównymi ofiaramiatych praktyk.

Na początku maja Parlament Europejski przyjął rezolucję potępiającą grabież organów przez reżim chiński, nazywając ją „uporczywą, systematyczną, nieludzką”.

„Lekarz powiedział, że przy tak wielu ludziach w Chinach, mogą znaleźć tylu dawców, ile potrzeba” – powiedział Sugawara.

„Chiny mają wielu złych ludzi” – powiedział mu lekarz. „I tak będą musieli umrzeć, więc powinniśmy zrobić z nich dobry użytek”.

Operacja ostatecznie się nie powiodła, a pacjentka zmarła podczas operacji wraz z dawcą.

The Epoch Times

The BL

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit