Potężna broń dociera do ukraińskich sił zbrojnych szybciej, niż oni wiedzą, jak z niej korzystać.
Według The New York Times szkolenie ukraińskich żołnierzy w zakresie posługiwania się wyrafinowaną bronią jest coraz większym problemem.
Sierż. Dmytro Pysanka i jego załoga operują działem przeciwpancernym na południu Ukrainy. Ponad miesiąc temu zdobyli zaawansowany technologicznie, dostarczany przez Zachód dalmierz laserowy, aby pomóc im w namierzaniu rosyjskich czołgów.
Według „Timesa” żołnierze mają mają jednak trudności ze znalezieniem sposobu na jego wykorzystanie.
„To jak otrzymanie iPhone’a 13 a umiejętności jedyniew wykonywaniu z niego tylko samych połączeń telefonicznych” – powiedział Pysanka.
Niektórzy żołnierze wiedzieli, jak go obsługiwać, ale od tego czasu rotowali gdzie indziej.
„Próbowałem nauczyć się go używać, czytając instrukcję w języku angielskim i korzystając z Tłumacza Google, aby go zrozumieć” – powiedział Pysanka.
Jak zauważył Times, Ukraina nieustannie wzywa Zachód o dodatkową broń do walki z Rosjanami. Problemem stał się jednak brak odpowiedniego przeszkolenia.
„Ukraińcy chętnie zatrudniają zachodni sprzęt, ale utrzymanie go wymaga przeszkolenia” – powiedział Michael Kofman, dyrektor ds. studiów rosyjskich w C.N.A., instytucie badawczym w Arlington w stanie Wirginia. „Niektórych spraw nie da się przyspieszyć”.
Stany Zjednoczone obiecały około 54 miliardów dolarów pomocy dla Ukrainy od początku wojny i wysłały do rozdartego wojną narodu szeroką gamę sprzętu wojskowego.
Jednak administracja Bidena, chcąc uniknąć bardziej bezpośredniej konfrontacji z Rosją, odmówiła wysłania doradców wojskowych na Ukrainę, aby pomogli w szkoleniu sił w zakresie korzystania z nowych systemów uzbrojenia, zauważył Times.
Brak odpowiedniego przeszkolenia wywiera presję na ukraińskich żołnierzy, którzy uczą się posługiwać tylko częściową użytecznością broni im dostarczanej.
![]()