Od połowy kwietnia Rosja skoncentrowała swoją inwazję na Ukrainę na zajęciu wschodniego regionu zwanego Donbasem. Według raportów wojskowych, walki tutaj toczyły się w dużej mierze w bitwach pozycyjnych, bez znaczących postępów z żadnej z walczących stron.
Zarówno Rosja, jak i Ukraina wzmocniły swoje siły, przegrupowały i utrzymały ostrzał artyleryjski. Jednak w ostatnim tygodniu wypowiedzi urzędników w Kijowie stawały się coraz bardziej alarmujące, jak gdyby władze Ukrainy szykowały naród na poważną porażkę: utratę Siewierodoniecka (jednego z ostatnich dużych miast w regionie, wciąż pozostającego pod kontrolą Ukrainy).
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówi, że sytuacja na liniach frontu w Donbasie jest tragiczna. „Bachmut, Popasna, Siewierodonieck – właśnie w tych kierunkach skoncentrowali swoje wysiłki okupanci. Zabijają tam ludzi i próbują zniszczyć całe życie. Nikt nigdy nie wyrządził Donbasowi tak wielkich szkód, jakie wyrządzają teraz rosyjscy żołnierze” – powiedział Zełenski, podsumowując 89-ty dzień wojny. „Rosja skutecznie rzuciła na tę ofensywę całą pozostałą potęgę swojej armii” – dodał następnego dnia.
Doradca prezydenta Ołeksij Arestowicz jeszcze bardziej ponuro opisał przebieg wojny, ostrzegając, że rosyjska armia uzyskała przewagę nad siłami zbrojnymi Ukrainy. „Strona rosyjska zdołała wcześniej zgromadzić swoje rezerwy” – powiedział Markowi Feyginowi w transmisji na YouTube 25 maja, szczegółowo opisując zamiary Rosji stworzenia „nowego Mariupola” poprzez okrążenie wojsk Ukrainy w Donbasie:
„Starają się przebić tutaj, z Wrubówki, i odciąć drogę w rejonie Berestowa. To jeden z głównych celów – zerwanie połączeń dostawczych między Bachmutem a Łysychańskiem. Jeśli spojrzysz na Siversk, zobaczysz małą „kieszonkę” wzdłuż linii kolejowej, którą próbują zamknąć, od Siverska do Berestowego, a Lysychańsk i Severodonieck pozostaną wtedy otoczone. To jest ich główny cel w tej chwili – stworzenie „nowego Mariupola”.
„Ciągłe bombardowanie artyleryjskie i naloty powietrzne, niemal nieprzerwane ataki naziemne wroga. Mają przewagę w artylerii i lotnictwie. Delikatnie mówiąc, ledwo utrzymujemy siena powierzchni”.
Oprócz okrążenia Donbasu Arestowicz przewiduje również, że Rosja zwiększy presję wzdłuż linii Chersoń-Zaporoże, na północ od Krymu. Dalej na północ Rosja mogłaby nawet przeprowadzić kolejny atak na sam Kijów.
Wadim Skibitsky, rzecznik Głównego Zarządu Wywiadu Ukrainy, potwierdził te obawy, mówiąc, że Rosja przenosi wojska z Krymu do regionu Chersoniu i okupuje części Zaporoża. „Przygotowują niezbędne konstrukcje inżynierskie i planują nie jedną czy dwie, ale trzy linie obrony. To te wojskowe wskaźniki sugerują, że Rosja zamierza przejąć i utrzymać te terytoria” – wyjaśnił Skibitsky.
Miasto Siewierodonieck (które stało się centrum administracyjnym obwodu ługańskiego po zajęciu Ługańska przez samozwańczą Ługańską Republikę Ludową) nie jest jeszcze otoczone, ale jest pod ciągłym ostrzałem artyleryjskim, tak jak i autostrada między Bachmutem a Ługaniem. Według burmistrza Oleksandra Stryuka w mieście jest obecnie około 12 500 osób, a 90% wszystkich mieszkań jest uszkodzonych lub zniszczonych.
Dowództwo separatystów twierdzi jednak, że rosjanie posunęli się dalej. Rzecznik milicji LNR, Andrey Marochko, mówi, że Łysychańsk i Siewierodonieck znajdują się obecnie pod „operacyjnym okrążeniem” i są oblegane z trzech stron. Tymczasem rosyjskie Ministerstwo Obrony nie poinformowało o żadnych większych przełomach w Donbasie.
W wywiadzie dla Ukraińskiej Prawdy dowódca ukraińskiego batalionu ochotniczego „Swoboda”, Petro Kuzyk, powiedział, że rosyjskie wojska prawdopodobnie planują zdobyć Siewierodonieck w ten sam sposób, w jaki w połowie maja zdobyli miasto Rubiżne, zasadniczo poprzez zrównanie go z powierzchnią ziemi. „Średnio”, wyjaśnił Kuzyk, „oddają od 20 do 50 strzałów na każdy z naszych wystrzelonych pocisków”:
„Miażdżą nasze pozycje artylerią, a ich piechota posuwa się pod osłoną artylerii, czasem razem z czołgami. Z reguły ich piechota ponosi straty, wycofuje się, a następnie artyleria wraca do pracy, przed kolejnymi dwoma lub trzema atakami piechoty.
„Korzystając z tych masowych bombardowań artyleryjskich, Rosjanie mogą posuwać się naprzód, ponieważ niszczą nasze pozycje, nasze okopy i nasze budynki, krok po kroku… I mają rozkaz zrównania z ziemią ukraińskich miast”.
W chórze z innymi ukraińskimi urzędnikami Petro Kuzyk wzywa Zachód do zapewnienia dodatkowego wsparcia technicznego ukraińskim siłom zbrojnym, zwłaszcza systemów artyleryjskich, wielu wyrzutni rakiet, systemów obrony przeciwlotniczej, czołgów i myśliwców. Bez większej równowagi na polu bitwy Rosjanie prawdopodobnie otoczą ukraińskie wojska na tym obszarze, ostrzega Kuzyk. „Nasi ludzie w najlepszym razie wycofają się i poszukają nowych fortyfikacji… Poleganie wyłącznie na bohaterstwie żołnierzy jest błędem” – ostrzegł.
W obliczu narastających problemów Ukrainy na froncie niektórzy politycy i obserwatorzy na Zachodzie sugerują, że Kijów powinien rozważyć ustępstwa terytorialne wobec Moskwy w celu przyspieszenia zakończenia wojny.
Prezydent Zełenski potępił te propozycje, oskarżając takie postacie jak Henry Kissinger o ignorowanie Ukraińców w celu uspokojenia Kremla. „Wielcy geopolitycy doradzający Ukrainie oddanie czegoś Rosji nigdy nie chcą widzieć zwykłych ludzi – zwykłych Ukraińców” – powiedział Zełenski. „Musimy zrobić wszystko, co możliwe, aby kultywować zwyczaj brania pod uwagę Ukrainy, aby interesy Ukraińców nie zostały zagłuszone interesami tych, którzy śpieszą się na kolejne spotkanie z dyktatorem”.
Ołeksij Arestowycz odpowiedział jeszcze ostrzej: „Rosja potrzebuje tylko regionu zaporoskiego i chersońskiego – nic wielkiego! Wtedy możemy mieć nowe porozumienie pokojowe w Europie, a Ukraińcy będą musieli tylko „pohamować swoje apetyty”. Na tym fundamencie zbudujemy wszechstronny pokój w Europie. Biznes jak co dzień”, wyjaśnił w audycji na YouTube 25 maja, zanim powiedział wszystkim, którzy popierają takie pomysły: „Odpi…lcie się,zaje..ne łby z takimi pieprzonymi planami”.
Tłumaczenie z “MEDUZA“
![]()