Konserwatyści (koalicja Partii Liberalnej i Narodowej) przegrały sromotnie wybory w Australii.
Scott Morrison i Koalicja nie stracili rządu wczoraj. Przegrali ją 1 listopada zeszłego roku, kiedy Scott Morrison stanął przed uwielbiającym tłumem kultystów klimatu w Glasgow i zobowiązał Australię do spełnienia absurdalnej obietnicy „Net Zero 2050”.
Kontratak i sprzeciwianie się panice w związku ze zmianami klimatycznymi było tajną zwycięską bronią partii liberalnej i narodowej w każdych wyborach od czasu lawinowego zwycięstwa w 2013 roku.
Najbardziej żałosne sceny w tej kampanii wyborczej to obserwowanie, jak liberałowie i narodowcy stoją bezsilnie, kiedy byli atakowani w związku z polityką tzw. zmian klimatycznych.
Zamiast kontratakować, wskazując, na kryzys energetyczny w Europie i spirale inflacji w USA, które są wynikiem paniki klimatycznej, dzięki Scottowi Morrisonowi i mięczakom z Partii Liberalnej bawili się udając, że możemy zamknąć nasze kopalnie węgla i nadal utrzymywać nasz obecny stan stopy życiowej.
Scott Morrison, poprzez swoje tchórzostwo w kwestii klimatu i wielu innych kwestii – w szczególności porzucenia narodu podczas Covid dla oburzających łamania praw człowieka przez premierów Partii Pracy – oraz kwestii kulturowych, takich jak wolność religijna, zdziesiątkował Partię Liberalną.
Jeśli nie reprezentujesz cech wartości swoich wyborców , przegrasz. Takie jest przesłanie tej kampanii.
Jeśli zdradzisz swoją bazę wyborczą, przegrasz.
Jeśli podążysz za syrenymi i nawoływaniami grup reprezentujących zainteresowania specjalne, przegrasz.
Niezależnie od tego, czy lubisz tzw. “niezależnych”, czy ich nienawidzisz, chodzi o to, że walczyli z przekonania. Opowiadali się za czymś i wygrali.
Nadszedł czas, aby partia liberalna na nowo odkryła swoje konserwatywne korzenie i przestała podlizywać się “rozbudzonej”, drażliwej lewicy.
Już teraz wiemy w sposób nie budzący wątpliwości, ugodowość jest pewną drogą do porażki.
Za – Spectator
![]()
O wiele więcej zagłosowałoby na liberałów, gdyby nie skręcili w lewo. Tak wielu miało dość swoich klimatycznych głupot i ich vax mandatów. Czy uda im się odzyskać tych ludzi przed następnymi wyborami?