Anthony Albanese będzie kolejnym premierem Australii, a Partia Pracy ma utworzyć rząd. Scott Morrison ustąpi ze stanowiska przywódcy liberałów.
W swoim zwycięskim przemówieniu Albanese obiecał zjednoczyć kraj, zająć się zmianami klimatycznymi, zająć się kryzysem związanym z opieką nad osobami starszymi, zobowiązał się do udzielenia udziału głosu Aborygenów w parlamencie i przysiągł powołanie federalnej komisji ds. uczciwości.
W skrócie nowy premier będzie prowadzić Australię od zwiększonej inflacji, nionsensownej polityki energetycznej, typowej dla socjalistów korupcji, nepotyzmu i poddania się wpływom chińskim.
Podsumowując – wyborcy australijscy, podobnie jak większość Zachodu, demokratycznie zdecydowała, że w zachodniej cywilizacji nie ma już nic wartego zachowania i obrony.
![]()
Partia Pracy otrzymała jeden na trzy wszystkie głosy. I przejmują władzę! Nowi Niezależni popchną ich do ekstremalnych środków klimatycznych. Mówi się nawet o tym, że liberałowie głosują z Partią Pracy, aby powstrzymać bardziej ekstremalne środki. Kto wie, co się stanie?