Po odejściu z Konfederacji kilku posłów, powstała czwarta partia – Wolnościowcy. Jak podaje Salon24, doprowadziło to do dużych zmian w podziale milionów z subwencji, na czym najbardziej stracił KORWiN.
Jak przypomina autor publikacji, Konfederacja po wejściu do Sejmu w 2019 r. otrzymała roczną subwencję z państwowego budżetu w wysokości 6,8 mln zł, co w ciągu czteroletniej kadencji oznacza ok. 27 mln zł.
Konfederacja do niedawna składała się z trzech partii (KORWiN, Ruch Narodowy, Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna). Po odejściu posłów z partii KORWiN (Artur Dziambor, Dobromir Sośnierz i Jakub Kulesza) powstała czwarta formacja o nazwie Wolnościowcy.
„Konfederacja, jako partia, nie może przekazywać bezpośrednio innym ugrupowaniom pieniędzy, dlatego politycy obchodzą ten przepis. Każde ze środowisk wchodzących w skład Konfederacji ma przedstawiciela, który może dysponować jej częścią pieniędzy. Politycy zaznaczają, że połowa subwencji jest zamrożona na kampanię przed wyborami parlamentarnymi. Reszta jest wydawana na bieżące sprawy” – twierdzi Salon24.
Cytuje tu rzecznika Konfederacji Tomasza Grabarczyka, który przekonuje, że subwencja Konfederacji Wolność i Niepodległość „nie jest w żadnej części przekazywana innym partiom politycznym, ponieważ takiego przekazania nie dopuszcza polskie prawo. Subwencja jest wydatkowana wyłącznie na cele statutowe Konfederacji Wolność i Niepodległość”. Rzecznik nie odpowiedział jednak na pytania dotyczące tego, w jaki sposób podzielono między partie pieniądze z subwencji.
Dziennikarze ustalili, że zanim powstała czwarta partia w ramach Konfederacji, 47 proc. z subwencji przypadało partii KORWiN, 36 proc. Ruchowi Narodowemu, zaś 17 proc. ugrupowaniu Brauna.
Po powstaniu Wolnościowców i zmianach sił w Radzie Liderów Konfederacji – pisze Salon24 – „środowisko Korwin-Mikkego przegrywa wszystkie głosowania (…) ale najbardziej dotkliwe było to dotyczące nowego podziału milionów złotych z subwencji”. Informacje potwierdził szef sztabu wyborczego Konfederacji,wiceprezes partii KORWiN Bartłomiej Pejo. – Uchwała Rady Liderów zmieniła dysponentów poszczególnych budżetów Konfederacji. Jakub Kulesza dostał prawo do dysponowania częścią tych budżetów – przekazał.
Według dziennikarzy obecny podział subwencji wygląda następująco: 36 proc. dla partii KORWiN, 36 proc. dla Ruchu Narodowego, 14 proc. dla formacji Brauna i 11 proc. dla Wolnościowców.
Serwis podaje też, że ugrupowanie posła Korwin-Mikkego „zaczęło rozmawiać o ewentualnym wspólnym starcie wyborczym z Robertem Bąkiewiczem i jego ludźmi, będącymi w konflikcie z Ruchem Narodowym, a także z Prawicą RP (Krzysztof Kawęcki, Marek Jurek) i Marianem Piłką”.
W ocenie jednego z polityków Konfederacji – czytamy – jeśli partia Korwin-Mikkego wystartuje razem z Prawicą RP i środowiskiem Bąkiewicza, „doprowadzi do rozbicia głosów narodowo-wolnościowych, czego efektem może być brak wejścia do Sejmu Konfederacji”.
![]()