Wystapienie rosyjskiego prezydenta Władimira Putina podczas corocznych obchodów świąt w jego kraju ponownie wzbudziły dyskusje na temat jego zdrowia i samopoczucia.
Podczas poniedziałkowej parady „Dzień Zwycięstwa”, upamiętniającej klęskę Niemiec w czasie II wojny światowej w 1945 r., Putin miał podobno nogo przykryte ciężkim kocem, mimo że był otoczony przez starszych weteranów wojskowych, którzy najwyraźniej nie mieli dodatkowego ogrzewania.
69-letni Putin wydawał się być w dobrym nastroju podczas swojego przemówienia i nie wymagał dodatkowej pomocy ze strony podstawy podium mówcy. Jednak rosyjski prezydent podobno wyraźnie utykał, kiedy wstawał, aby wygłosić przemówienie.
Oto jak rosyjskojęzyczna strona internetowa scharakteryzowała pojawienie się Putina na poniedziałkowej ceremonii, według Twittera:
„Przemówienie było niezwykle krótkie, jego stan wydaje coraz bardzej pogarszać. Twarz i szyja wydają się spuchnięte od sterydów, najwyraźniej odczuwa ból i ma problemy z koncentracją”.
Od kilku tygodni krążą szepty na temat zdrowia Putina, spekulacje dotyczą nowej diagnozy raka lub serii zdjęć sugerujących ogólny upadek zdrowia.
Kreml podobno określił spekulacje na temat raka jako „fikcję i nieprawdę”.
Aleksandra Cichocka, wykładowca psychologii politycznej na Uniwersytecie Kent w Anglii, powiedziała wcześniej Newsweekowi, że fiksacja na punkcie zdrowia Putina jest produktem ubocznym inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego.
„Inwazja na Ukrainę stanowi zagrożenie egzystencjalne, a zatem ludzie mogą zadawać sobie pytanie, dlaczego dzieje się coś tak dewastującego” – powiedziała Cichocka.
Dodała: „Zły stan zdrowia Putina może pomóc wytłumaczyć tę niezrozumiałą sytuację”.
![]()