Tradycyjni właściciele w środkowej Australii pozywają minister pracy Terytorium Północnego za jej „poważnie irracjonalną” decyzję o przyznaniu gigantycznej licencji darmowej wody kontrowersyjnej chińskiej firmie po zaledwie jednym dniu roboczym namysłu.
Mpwerempwer Aboriginal Corporation twierdzi, że minister rodzin Płn. Terytorium Kate Worden „nie mogła właściwie rozważyć” obszernych dowodów technicznych dotyczących największego pozwolenia na korzystanie z wód gruntowych w Terytorium.
Z dokumentów przed Sądem Najwyższym Terytorium wynika, że pani Worden została oddelegowana do przyznania koncesji chińskiej firmie w czwartek 11 listopada zeszłego roku a już w nastepny poniedziałek jej udzieliła.
„Biorąc pod uwagę krótki czas między powierzeniem jej sprawy a decyzją, a także objętość i techniczny charakter materiałów, można wnioskować, że minister nie mógła właściwie rozważyć (pewnych kluczowych) czynników” – czytamy w dokumentach sądowych.
„Decyzja ministra o przyznaniu licencji była poważnie irracjonalna, ponieważ żaden racjonalny minister nie potraktowałby (dowodów) tak irracjonalnie”.
Licencja na wydobycie do 40 000 megalitrów rocznie – ilości wody wystarczającej do wypełnienia prawie 17 000 basenów olimpijskich – z warstw wodonośnych pod pustynią wokół Tennant Creek została wydana Fortune Agribusiness na projekt ogrodniczy.
![]()