Dla Kazachów, którzy obawiają się, że Władimir Putin może pewnego dnia rozszerzyć swoje ambicje terytorialne na zagarnięcie przynajmniej części Kazachstanu, miniony tydzień przyniósł niepokojące słowa znanego rosyjskiego prezentera talk-show, który jasno dał do zrozumienia widzom, że naród Azji Środkowej może rzeczywiście spotkać ten sam los co Ukrainę.
Udzielając reprymendy Kazachstanowi za wyłamanie się z corocznej parady upamiętniających zwycięstwo Sowietów na Niemcami w II wojnie światowej, Tigran Keosayan – którego żona, Margarita Simonyan, jest redaktorem naczelnym prowadzonych przez Kreml mediów RT, i która kieruje państwowym holdingiem medialnym Rossija Segodyna – powiedział 24 kwietnia na swoim kanale YouTube. : „Kazachowie, odpłacacie nam niewdzięcznością. Przyjrzyjcie się uważnie temu, co dzieje się na Ukrainie… Jeśli myślicie, że ta próba cwaniactwa ujdzie wam to na sucho i wyobrażacie sobie, że nic wam się nie stanie, to się mylicie. Świat się zmienił, wszystko się zmieniło.”
Wyraźnie rozdrażniony Kazachstan nie zwlekał z reakcją. Rzecznik kazachskiego MSZ Aibek Smadiyarov 27 kwietnia określił komentarze Keosayana jako „obraźliwe” i pozbawione obiektywizmu i powiedział, że spodziewa się decyzji rządu, aby uznać go za persona non grata.
„Być może jego oświadczenie odzwierciedla poglądy pewnej części rosyjskiego społeczeństwa i establishmentu politycznego, ale w żaden sposób nie jest zgodne z duchem i naturą współpracy między naszymi krajami” – napisał Smadiyarov na swoim oficjalnym kanale Telegram.
Nieco mniej niż jedna piąta, czyli 3,5 miliona, ludności Kazachstanu w byłej republice sowieckiej to etniczni Rosjanie. Zamieszkują głównie północ kraju, który ma granicę z Rosją o długości 7600 kilometrów. Kazachowie obawiają się, że pewnego dnia Moskwa zdecyduje się podzielić ich kraj, byli jeszcze bardziej zdenerwowani biorącpod uwagę wydarzenia ze stycznia, kiedy to prezydent Kazachstanu Kassym-Jomart Tokajew zareagował na masowe rozruchy społeczne w kraju zapraszając do Kazachstanu wojska rosyjskie i inne oddziałów bloku wojskowego kierowanego przez Rosję OUBZ.
Jednakże administracja Tokajewa nie okazała wiernopoddańczości Rosji od czasu inwazji na Ukrainę pod koniec lutego. Chociaż Nur-Sultan nie potępił ataku Rosji na Ukrainę, to wezwał do szybkiego rozwiązania kryzysu zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych i powiedział, że będzie przestrzegać zachodnich sankcji wobec Moskwy atakże wysłał pomoc humanitarną dla Ukraińców.
Keosayan, jeden z najbardziej agresywnych lojalistów Kremla, powiedział również podczas swojego programu, że Kazachstan jako „braterski naród” powinien „opowiedzieć się po stronie” w, jak twierdził, wojnie zastępczej wypowiedzianej Rosji przez państwa NATO. Dodał, że ci, którzy zajmują niejednoznaczne stanowisko, mogą być przez Moskwę uważani za wrogów. Sugerował, że Kazachowie byli niewdzięczni w stosunku do Rosji za pomoc w „powstrzymaniu bałaganu”, który miał miejsce w styczniu.
![]()