Zagrożony oderwaniem od Mołdawii region Naddniestrza podniósł we wtorek „poziom zagrożenia terrorystycznego” do czerwonego i wprowadził punkty kontrolne po kilku wybuchach w regionie, podała oficjalna agencja prasowa.
Region wspierany przez Rosję w kierunku seceji został dotknięty kilkoma atakami w ciągu ostatniego dnia, jak twierdzą lokalne władze.
Na celowniku atakujących znalazła się jednostka wojskowa, jak równierz wybuchami dotknieta została kwatera główna bezpieczeństwa państwowego Naddniestrza. Dodatkowo, dwie eksplozje uszkodziły stare anteny radiowe z czasów sowieckich.
Anteny radiowe są wykorzystywane do nadawania rosyjskiego radia w regionie.
Prezydent Mołdawii Maia Sandu ostrzegła, że fala ataków była próbą eskalacji napięć, obwiniając „prowojenne frakcje” na tym terytorium.
Przemawiając na konferencji prasowej po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, Sandu powiedziała, że nie planuje rozmawiać z Kremlem o incydentach, które zaistniały w ciągu ostatnich 24 godzin.
![]()