Po zniszczeniu Mariupola Rosja wzmaga ostrzały osiedli Charkowa w północno-wschodniej Ukrainie

Rosja, która twierdzi, że nie bierze na cel cywilów, wyrządziła Charkowie jedne z największych zniszczeń, jakie Europa widziała od II wojny światowej. Według władz miasta zniszczonych zostało około 2000 wieżowców.

Burmistrz Ihor Terekhov w tym tygodniu wezwał mieszkańców Północnej Sałówki i kilku innych najbardziej niebezpiecznych dzielnic do opuszczenia swoich domów, ponieważ rosyjskie ostrzały stają się coraz bardziej dotkliwe, a rosyjskie siły tuż za Charkowem nadal badają obronę miasta.

„Obszar geograficzny ostrzału i jego intensywność wzrastają. Celem rosyjskiego agresora jest sianie paniki i spowodowanie upadku” – powiedział w piątek Terechow. „Rosyjski agresor nie zaprzestaje prób zaatakowania Charkowa i nie odnosi sukcesu tylko dlatego, że naszemu wojsku udaje się odeprzeć te wysiłki”.

Części tego, co było wyrafinowanym ośrodkiem nauki i badań na Ukrainie, obecnie nie mają podstawowych udogodnień, takich jak bieżąca woda i elektryczność. Rosyjskie pozycje znajdują się od półtora kilometra do trzech od północnej Saliwki.

W podobny sposób Rosja zrównała już z ziemią większość południowo-wschodniego miasta Mariupol, gdzie w rękach ukraińskich obrońców pozostaje tylko fragment terytorium wokół rozległej huty Azowstal. Mariupol jest oblegany od końca lutego i jak szacują ukraińscy urzędnicy, zginęło tam około 20 000 osób w wyniku ostrzału, nalotów, walk ulicznych i głodu.

W przeciwieństwie do Mariupola Charków do tej pory odpierał rosyjskie próby okrążenia miasta. Jej mieszkańcy mogą opuszczać miasto, obrońcy mogą uzupełniać zapasy amunicji i broni, artykuły spożywcze też są uzupełniane. Wolontariusze przewożą żywność i leki spoza miasta.

The Wall Street Journal

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit