Zamieszki w Szwecji: polityk duński podpala antyislamską beczkę prochu

Rasmus Paludan, lider antyislamskiej duńskiej partii Stram Kurs (twarda linia) stał się przyczyną sprowokowania potężnych, trwających już trzy dni zamieszek w Szwecji.

Partia Stram Kurs brała udział w wyborach w Danii w 2019 roku, ale z 1,8 proc. głosów pozostała poniżej 2-procentowego progu wyborczego. W nadziei na lepszy wynik, w zbliżających się tegorocznych wrześniowych wyborach partia uczestniczy teraz także w kampani w Szwecji, gdzie znajduje się spora liczba pracujących tam Duńczyków a ponadto Paludan (obywatel Danii i Szwecji) usiłuje rozszerzyć sowją działalność na Szwecję.

Rasmus Paludan – zdjęcie z 2019 roku

Rasmus Paludan (40 l.), dla swojej kampanii wybiera obecnie dzielnice, w których mieszka wielu muzułmanów, i stosuje „islamofobiczne” prowokacje w pobliżu meczetów, poinformował media turecki założyciel muzułmańskiej partii partii Nyans (niuans).

Zamieszki rozpoczęły się przed planowaną demonstracją duńskiego polityka, która miała obejmować spalenie Koranu.

Chociaż Stram Kurs otrzymał pozwolenie na przeprowadzenie demonstracji w dzielnicy Skaggetorp – gdzie ponad 50% mieszkańców urodziło się za granicą – mużułmanie nie byli w stanie rozpocząć tam demonstracji, ze względu na przygotowane na zamieszki duże liczby policji sprowadzone do Skaggetorp specjalnie na tę okoliczność.

Zamiast tego zamieszki wybuchły w imigranckiej Linkoping i Norrkoeping, gdzie antymuzułmański polityk miał zorganizować swoje kolejne wiece przedwyborcze.

Jak dotąd trzech funkcjonariuszy policji zostało zabranych do szpitala po próbach stłumienia rozruchów a nagrania z Linkoping na wschodnim wybrzeżu Szwecji pokazały płonące radiowozy i dziesiątki zamaskowanych ludzi atakujących  policję.

Szef szwedzkiej policji Anders Thornberg przyznał, że po raz pierwszy doszło do sytuacji, w której celem sprawców rozruchów było pozbawienie policjantów życia.

Pledge Times

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit