Rzeczniczka rządu federalnego, Christiane Hoffmann, podkreśliła, że „to nie jest wojna narodu rosyjskiego z Ukrainą i nie jest to wojna rosyjskojęzycznych w Niemczech”.
Niemiecki rząd potępia wszelkie przejawy rusofobii związane z sytuacją na Ukrainie, powiedziała rzeczniczka rządu federalnego Christiane Hoffmann na konferencji prasowej w poniedziałek.
„To nie jest wojna Rosjan z Ukrainą i nie rosyjskojęzycznych mieszkańców Niemiec” – powiedziała. „Rząd niemiecki potępia wszelkie przejawy rusofobii.
W związku z wydarzeniami na Ukrainie mamy do czynienia z falą zrywania więzi z rosyjskimi instytucjami i firmami na terenie Niemiec. Użytkownicy portali społecznościowych zgłaszają przypadki agresji wobec Rosjan i rysowania obraźliwych napisów na rosyjskich instytucjach.
Sytuację pogarsza fakt, że napływ uchodźców z Ukrainy systematycznie rośnie. Wcześniej ambasada rosyjska w Berlinie informowała, że otrzymuje setki zgłoszeń od obywateli rosyjskich o nękaniu i łamaniu ich praw. Niektóre sowieckie pomniki zostały zdewastowane.”
Jakiż z tego wniosek? Źli Ukraińcy i …….. prześladowani Rosjanie?
W kazdym bąź razie agencja TASS wydaje się być zadowolona z postawy swego niemieckiego sojusznika.
![]()
Taka oczywista niemiecka manipulacja…niestety używają sprawdzonych metod, które pracują. Papież też wydaję się idzie w tą samą retorykę. Tym bardziej przekonywujące.
A ludzie giną, tak jak w 1939, tak jak w 1944, jak w 1945+