Ukraińcy liczą zabitych i szacują szkody po wycofaniu sie Rosji z okolic Kijowa

Siły ukraińskie usuwały miny i liczyły zabitych wokół Kijowa po wycofaniu wojsk rosyjskich w ostatnich dniach, po tym jak Moskwa przeniosła operacje wojskowe na wschód kraju.

Siły rosyjskie częściowo wycofały się z obszaru na północny zachód od stolicy Ukrainy, rezygnując z kilkunastu miasteczek i wiosek po tym, jak ukraiński opór doprowadził do ciężkich strat.

„Pozostała po nich kompletna katastrofa i wiele niebezpieczeństw” – powiedział w nocnym przemówieniu prezydent Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do Rosjan. Dodał, że region pozostaje niebezpieczny. „Po pierwsze, bombardowanie może trwać dalej. Po drugie, zaminowali cały ten teren” – powiedział.

PZełenski powiedział, że wycofujące się siły rosyjskie umieściły miny w domach, położyły wybuchającwe zasadzki i nawet zaminowali zwłoki ludzki.

Ukraiński prezydent wskazał miasta Charków i Mariupol jako potencjalne cele ponownych ataków. „Na wschodzie naszego kraju sytuacja pozostaje niezwykle trudna” – powiedział Zełenski. „Podkreślam jeszcze raz: przed nami ciężkie bitwy”.

Kijowska regionalna administracja wojskowa opublikowała w sobotę nagranie wideo, z którego wynika, że ukraińskie siły zbrojne odbiły ponad 30 osiedli wokół stolicy. Przemawiając w jednej z wiosek, na tle zwęglonych rosyjskich czołgów, szef kijowskiej regionalnej administracji wojskowej, Ołeksandr Pawluk, powiedział, że siły ukraińskie zaatakowały wycofującą się kolumnę rosyjską.

Powiedział, że ukraińskie wojsko ocenia zniszczenia w każdym mieście, a służby ratownicze usuwają ładunki wybuchowe. „Po tym wszystkim zezwalamy lokalnym mieszkańcom na powrót”.

W dzielnicy Wyszhorod znaleziono ciało ukraińskiego fotoreportera, który zaginął podczas pracy na północ od Kijowa prawie trzy tygodnie temu. Według oświadczenia ukraińskiego prokuratora generalnego Maksym Levin zmarł po dwukrotnym postrzeleniu przez siły rosyjskie. Inny fotograf, który był z nim, jest w dalszym ciągu zaginiony.

Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, przewidywał, że Rosja będzie dążyć do uniknięcia przedłużającego się konfliktu poprzez porzucenie wszystkich terytoriów z wyjątkiem południa i wschodu, gdzie okopie się i rozmieści obronę przeciwlotniczą, aby zminimalizować straty. „Bez ciężkiej broni nie będziemy w stanie wypędzić sił rosyjskich” – powiedział.

Według Dmytro Żywyckiego, szefa regionalnej administracji wojskowej w Sumach, gdy siły rosyjskie wycofały się z Kijowa, duża liczba dodatkowych żołnierzy przekroczyła granicę z północno-wschodnią Ukrainą.

Na południowy wschód od Kijowa Rosja wystrzeliła rakiety w nocy na miasto Połtawa i przeprowadziła ataki na zakłady przemysłowe w Krzemieńczuku na początku soboty. Dmytro Lulin, szef regionalnej administracji wojskowej Połtawy, powiedział, że ratownicy gasili pożar w Krzemieńczuku, dodając, że doszło do obrażeń i prawdopodobnie zgonów.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że zniszczyło obiekty do przechowywania benzyny i oleju napędowego w rafinerii w Krzemieńczuku, która zaopatrywała ukraińskie wojska w środkową i wschodnią część kraju, używając precyzyjnej broni powietrznej i morskiej dalekiego zasięgu.

Atak nastąpił po tym, jak rosyjscy urzędnicy oskarżyli Ukrainę o wystrzelenie rakiet na skład ropy w Biełgorodzie, rosyjskim mieście 20 mil od granicy z Ukrainą, podczas nalotu helikoptera przed świtem w piątek. Rosyjska agencja śledcza poinformowała w sobotę, że wszczęła sprawę karną przeciwko ukraińskiemu personelowi wojskowemu, twierdząc, że dopuścili się aktu terrorystycznego, dokonując nalotu.

The Wall Street Journal

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit