Siódmy zabity generał rosyjski – Rosja sygnalizuje ograniczenie inwazji na Ukrainę

Rosyjski dowódca, który chwalił się, że wojna na Ukrainie zakończy się w ciągu kilku godzin, został siódmym generałem, który zginął w konflikcie.

Generał porucznik Jakow Rezantsev zginął podczas ukraińskiego uderzenia na lotnisko w pobliżu Chersoniu, okupowanego przez Rosjan miasta na północ od Krymu.

Rezantsev był dowódcą 49. połączonej armii południowego okręgu wojskowego, z siedzibą w Stawropolu, mieście na południu Rosji, około 300 mil od granicy z Ukrainą.

Ukraińcy zabili teraz siedmiu rosyjskich generałów – sześciu z armii konwencjonalnej i jednego z czeczeńskich sił specjalnych. Prezydent Putin zwolnił ósmego generała Władysława Jerszowa i umieścił go w areszcie domowym.

Stany Zjednoczone nie były w stanie ustalić, czy do przeprowadzenia inwazji został wyznaczony jeden dowódca. Eksperci od obrony sugerowali, że chaos w rosyjskim ataku można wytłumaczyć brakiem jasnego przywództwa.

Krążą pogłoski, że Putin był sfrustrowany postępami wojny i zaczął atakować dwóch swoich ludzi, którzy mieli być odpowiedzialni za kampanię. Siergiej Szojgu, rosyjski minister obrony, został zmuszony do krótkiego wystąpienia w rosyjskiej telewizji państwowej w czwartek po tym, jak zniknął z widoku publicznego na prawie dwa tygodnie. Generał Walery Gierasimow, szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji, w ogóle nie był w tym czasie widziany.

Decyzja Rosji o zmianie planu wojennego na Ukrainie wskazuje na to, że Moskwa stara się zabezpieczyć terytorium najbliżej własnej granicy, której od lat pożądała, i przygotowuje grunt pod brutalne walki na obszarze już zdewastowanym przez ponad miesiąc wojny.

W związku z tym, że rosyjski atak trwa już drugi miesiąc, Moskwa nie ma pełnej kontroli nad regionem Donbasu, który obejmuje granicę między dwoma krajami, donosi The Wall Street Journal.

Rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony generał dywizji Igor Konashenkov powiedział w sobotę, że siły tego kraju walczą o przejęcie dwóch wiosek wokół Doniecka, dużego miasta, które od 2014 r. trzymają wspierani przez Rosję separatyści.

Moskwa poinformowała w piątek, że zbliża się do końca pierwszej fazy swojej operacji wojskowej na Ukrainie. „Nasze siły i zasoby skoncentrują się na głównym celu: pełnym wyzwoleniu Donbasu” – powiedział Siergiej Rudskoj, szef głównego wydziału operacyjnego rosyjskiego sztabu generalnego.

Ukraińskie wojsko potwierdziło, że siły rosyjskie przegrupowują się w ramach przygotowań do wznowienia ofensywy na spornym obszarze, który rozciąga się od Ługańska wzdłuż południowej granicy Rosji z Ukrainą na zachód od południowego miasta portowego Mariupol, które było świadkiem wojny ulicznej gdy wojska rosyjskie próbują zdobyć miasto.

Region ten jest postrzegany jako strategicznie ważny dla Kremla. Po zajęciu Krymu i dużej części Donbasu w 2014 r. Rosja dążyła do zabezpieczenia „mostu lądowego” między zachodnią Rosją a Półwyspem Krymskim oraz do rozszerzenia rosyjskiej kontroli nad Donbasem.

Przemysłowy region Donbasu przebiega przez całą wschodnią granicę Ukrainy z Rosją. Moskwa od dawna okupuje regiony, odkąd wiosną 2014 roku wznieciła tam bunt.

Wspierani przez Rosję separatyści krótko trzymali część Mariupola podczas wczesnych walk, zanim siły ukraińskie odbiły je. Sporadyczne walki trwały przez osiem lat i kosztowały życie ponad 14 000 osób, zanim Rosja rozpoczęła inwazję na pełną skalę w zeszłym miesiącu.

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit