Miliardy ze sprzedaży rosyjskich diamentów idą na zbrojenia – sektora wciąż nie dotknęły sankcje!

Wtajemniczeni twierdzą, że obecne sankcje nie robią nic, aby zatrzymać przepływ rosyjskich klejnotów na zachód, ponieważ większość jest eksportowana w stanie surowym i zostaje przeklasyfikowana w Indiach.

Rosyjskie kopalnie w syberyjskim mieście górniczym Mirny są sercem przemysłu diamentów i czynią z Rosji największego światowego producenta diamentów, stanowiącego około 30% światowego rynku.

Władimir Putin odwiedza diamentowe złoże Werchotina w północno-zachodniej Rosji

Tymczasem znawcy branży twierdzą, że sankcje USA nie zrobią nic lub niewiele, aby powstrzymać napływ diamentów na Zachód z Alrosy, ogromnego monopolisty rosyjskiego wspieranego przez rosyjski rząd.

Prawie wszystkie rosyjskie diamenty pochodzą z firmy Alrosa, która twierdzi, że stanowi 99% wszystkich surowców diamentowych produkowanych w Federacji Rosyjskiej. Jedna trzecia udziałów Alrosy należy bezpośrednio do państwa rosyjskiego, a druga trzecia do władz regionalnych – rosyjskiej republiki Jakucji i jej administracji, w której znajduje się wiele kopalń.

Kierownictwo korporacji Alrosy jest również ściśle powiązane z Kremlem, a Siergiej Iwanow, jego dyrektor generalny, był specjalnie celem sankcji USA. Ojcem Iwanowa jest Siergiej Borysowicz Iwanow, podobno jeden z najbliższych sojuszników Putina, a wcześniej rosyjski minister obrony, generał pułkownik KGB i szef sztabu Putina. Alrosa jest znaczącym źródłem dochodów dla swoich akcjonariuszy. Firma odnotowała sprzedaż w wysokości 4,16 mld amerykańskich w 2021 r., co dało zysk netto w wysokości 91 mld rubli.

Niezależnie od Alrosy, państwo rosyjskie posiada ogromne zapasy diamentów – Gokhran – które historycznie wykorzystywało do regulowania rynku diamentów, skupu nadwyżek i sprzedaży w przypadku niedoborów. „Od lat 90. kupują diamenty w celu zarządzania cenami”, mówi dr Hans Merket, badacz diamentów konfliktowych w belgijskim instytucie IPIS. Gokhran organizuje okresowe aukcje kamieni szlachetnych z państwowych zapasów, z czego sześć w pierwszej połowie ubiegłego roku. Według Ministerstwa Finansów Rosji przychody z jednej sprzedaży wyniosły 139,2 mln USD.

Jednak nawet gdy Stany Zjednoczone wprowadzają sankcje na rosyjskie diamenty, osoby z branży twierdzą, że ich obecne sformułowanie nie powstrzyma napływu rosyjskich klejnotów. Dzieje się tak dlatego, że zdecydowana większość rosyjskich kamieni jest eksportowana w stanie surowym. Stamtąd większość trafi do cięcia i polerowania w Indiach, które przetwarzają około 90% światowego surowca diamentowego. Zgodnie z amerykańskimi przepisami celnymi jest to uważane za „znaczną transformację” – polerowane diamenty można więc importować jako produkt indyjski, a nie rosyjski. Jak dotąd nic nie wskazuje na to, by kupując rosyjskie diamenty za pośrednictwem Indii, amerykańskie firmy naruszyły sankcje.

W Indiach urzędnicy państwowi twierdzą, że Alrosa powiedziała im, że biznes będzie kontynuowany normalnie. Colin Shah, przewodniczący Rady Promocji Eksportu Klejnotów i Biżuterii przy rządzie Indii, powiedział Economic Times, że Alrosa napisała, aby uspokoić ich, że sankcje nie zatrzymają przepływu. „Alrosa zapewniła, że prowadzą swoją działalność tak, jak zwykle… Będą wypełniać wszystkie swoje zobowiązania wobec swoich klientów w dowolnej części świata” – powiedział Shah.

WPolityce

The Guardian

 

 

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit