Rosyjski generał zabity po zniszczeniu przez siły ukraińskie stanowiska dowodzenia w Chersoniu

Kolejny rosyjski generał został zabity na Ukrainie, poinformowało w sobotę wojsko tego kraju. Jest on piątym starszym przywódcą, który zginął od czasu inwazji, która rozpoczęła się 23 dni temu.

Generał porucznik Andriej Mordwiczew, dowódca 8. armii południowego okręgu wojskowego, zginął, gdy ukrainskie siły zbrojne zniszczyły stanowisko dowodzenia na lotnisku w Chersoniu, mieście portowym na południu Ukrainy, poinformowala administracja ukraińska.

Jego śmierć nastąpiła, gdy tysiące cywilów próbowało uciec z innego miasta portowego, Mariupola, które od tygodni jest bombardowane, a jak powiedział prezydent Ukrainy, Rosja próbuje zagłodzić miasta jego kraju, aby uległy.

Zełenski w nagraniu oskarżył Kreml o celowe stworzanie „katastrofy humanitarnej” i ponownie zaapelował do Putina o spotkanie z nim, aby zapobiec dalszemu rozlewowi krwi.

Siły rosyjskie blokowały największe miasta w celu stworzenia tak żałosnych warunków, że zmusić to miałoby Ukrainę do poddania, powiedział Zełenski. Ostrzegł jednak, że Rosja zapłaci najwyższą cenę za inwazje.

Author: Redakcja Kuriera