Przeoczone teczki z IPN – Przypadek Seweryna Ozdowskiego

Patryk Pleskot w przedmowie monografii zatytułowanej „Polska – Australia – „Solidarność” na temat biografii Seweryna Ozdowskiego wyraża się niesłychanie pozytywnie o osiągnięciach i zasługach bohatera swojej książki.

Jego ocena osiągnięć Seweryna jest nieomalże hagiograficzna:

Nie będę tu streszczał biografii Ozdowskiego – o tym traktuje ta książka. Dość powiedzieć, że – według mojego rozeznania – żaden inny emigrant z PRL (pomijam pokolenie przedwojenne i osoby, które w wyniku II wojny światowej znalazły się poza ziemiami polskimi) nie zaszedł tak wysoko w administracji państwowej jakiegokolwiek państwa zachodniego jak Seweryn. Kiedy przyjechał do Australii w 1975 rok., nie mówił po angielsku; zamieszkał w hostelu dla imigrantów. 25 lat później został mianowany przez parlament federalny komisarzem praw człowieka: stanowisko to łączy kompetencje naszego rzecznika praw obywatelskich z uprawnieniami ministerialnymi i sądowniczymi.1

W dalszym ciągu przedmowy Patryk Pleskot z uznaniem wypowiada się na temat drogi Seweryna Ozdowskiego do Australii a następnie dla zasług jakie włożył dla życia polonijnego w tym kraju oraz pomocy, którą niósł dla Solidarności w Polsce.

W kolejnych rozdziałach książki, która jest monografią mówioną Seweryna Ozdowskiego, Pleskot opisuje losy Seweryna jako życie pełne przygód, wzlotów i sukcesów. Monografia Patryka Pleskota jest biografią według narracji samego Seweryna, który w czasie długiego, lutowego (2013 roku) kilkudniowego deszczu na Sunshine Coast w Queensland opowiadał Patrykowi o swoim życiu, o rodzicach, o ludziach których poznał i o swojej karierze.

Czytając tę fascynującą książkę, z pewnym smutkiem można tylko zastanawiać się, dlaczego Seweryn Ozdowski nie wykorzystał tych chwil i nie wytłumaczył, nowo poznanemu historykowi IPN, jakim sposobem i dlaczego został on zarejestrowany w archiwach IPN jako „tajny współpracownik o pseudonimie „Osa” (Nr Rej 12747).2

Czy Seweryn zapomniał  o tym małym szczególe z przeszłości? Może jego dobrowolne wyznania rzuciłyby więcej światłą na tę cześć jego życia i pomogły zrozumieć, a co więcej – usprawiedliwić to co zmusiło go do do współsprawcy z ubecją MSW w Poznaniu.

Być może Seweryn nie myślał, że wyciąganie brudnych i nieważnych kart zamierzchłej historii ma jakiekolwiek znaczenie. Szczególnie jeśli wiedział, że Wojewódzka Komenda MO w Poznaniu dokonała oficjalnej kasacji jego „personalnej teczki „t.w.” w 1986 roku.3 Któż wówczas mógłby dowiedzieć się o tych ciemnych i „nieistotnych” kartach z zamierzchłej przeszłości?

Akta służb bezpieczeństwa PRL są jednak bardzo trudne do całkowitego „wyczyszczenia” i w ten sposób ta niewytłumaczona strona działalności Seweryna Ozdowskiego została dodatkowo zarejestrowana przy okazji kiedy wraz z żoną starali się o przedłużenie swoich paszportów w RFN w 1974 roku.

Oto fragmenty raportu z misji wywiadowczej w Kolonii dotyczące tego wydarzenia:

W roku 1973 t.w,, wraz z żoną, wyjechał w podróż studyjną po ośrodkach polonijnych rozrzuconych po świecie, przekazując wcześniej listę osób u których zamierzał zatrzymać się, Wyjazd uzasadniał planami naukowymi. Zamierzał zwiedzić RFN, Belgię, Wielką Brytanię, Hiszpanię, Włochy, Austrię, Indie, Indonezję, USA, Kanadę. Planowany termin powrotu: lato 1976r.

W dniu 8.11.1974r. t.w. Przesłał do Wydziału skarg i Wniosków naszego MSW odwołanie od decyzji negatywnej wznowienia ważności paszportów. Decyzję w tej kwestii podjął tow. Rojek. Figurant prośbę swą motywował podjęciem studiów na Uniwersytecie w Hamburgu oraz zbieranie materiałów niezbędnych do otwarcia przewodu doktorskiego. Pobyt w RFN uległ przedłużeniu ze względu na ciążę żony i urodzenie się syna. „Osa” informuje, że pracę swą zakończy do lata 1975r.

Przy tejże okazji następuje wymiana korespondencji pomiędzy inspektoratem KW MO w Poznaniu i Konsulatem w Kolonii i na tej podstawie dowiadujemy się na temat rekrutacji oraz działalności Seweryna Ozdowskiego jako tajnego współpracownika o wdzięcznym pseudonimie „Osa”:

Rozpracowanie t.w. Nastąpiło po otrzymaniu informacji, iż posiada i udostępnia wąskiemu kręgowi osób literaturę paryskiej „Kultury”. W trakcie czynności operacyjnych ustalono jego powiązania ze środowiskiem katolickim oraz polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii, RFN/rodzina figuranta posiada ścisły kontakt z kołami klerykalnymi w Polsce. Pozyskaniu do współpracy przyświecał cel rozpoznania tych środowisk, ich zinstytucjonalizowanych form działania, finansowania, kontaktów z krajem, rozeznania w charakterze działalności inteligencji katolickiej w kraju w charakterze działalności inteligencji katolickiej w kraju, kontrola operacyjna środowiska akademickiego UAM/szczególnie Wydziału Filozoficzno – Historycznego.

Następnym krokiem była rozmowa i pozyskanie „figuranta”, które według opisu rekrutującego go ubeka przebiegło bez większych problemów z jego strony. Według tego samego raportu współpraca z Sewerynem układała się bardzo dobrze:

Werbunku dokonano 23.12.1971 roku na zasadzie dobrowolności. Za okres współpracy z Wydziałem III KW MO w Poznaniu, do kwietnia 1973 roku, przekazał 25 informacji, z czego 15 napisał własnoręcznie. Głównie dotyczyły i zwierały one charakterystyki osób oraz opisywały sytuację wśród emigracji polskiej w Wielkiej Brytanii; należy nadmienić, że t.w. Przebywał tam w 1969r., 1970r., 1971r., 1972r. Ponadto przekazywał informację o postawach politycznych młodzieży studenckiej, z terenu Międzynarodowych Targów Poznańskich. W trakcie tych ostatnich poznał ob. RFN Ebgit Helmuta zam. Kleinbroich, ur.18.03.1934r. Jest on przedstawicielem firmy zajmującej się sprzedażą ogniotrwałych tworzyw hutniczych; miał kilkukrotnie przebywać na terenie naszego kraju. „Osa” na terenie RFN zna Daerman Urlicha, 404 Neuss Einteinstr. 108 oraz Wagner-Buxa Kostię, 3400 Gottingen, Ernst Faulbusch Str 2. W materiałach z kontroli współpracownika znajduje się dokument „W” od D.U,. w którym gwarantuje on figurantowi oraz jego żonie znalezienie pracy po przyjeździe.4

Bardzo interesująca wydaję się być tutaj informacja, iż Seweryn Ozdowski nie dostarczał informacji służbom bezpieki tylko i wyłącznie z pobudek patriotycznych ale również, przynajmniej od czasu do czasu, przyjmował również za swoje usługi dodatki pieniężne aby w ten sposób poprawić swoje skromne, PRL-owskie finanse. Dowiadujemy się o tym fakcie przy okazji planowania przez misję wywiadowczą przy konsulacie wyperswadowania Sewerynowi by pozostał w RFN, i nie myślał o wyjeździe do Australii, jako że Niemcy były głównym obszarem zainteresowania wywiadu MSW.

Nawiązanie kontaktu można wzmocnić zobowiązaniem do współpracy podpisanym przez t.w. Należy dodać, że w teczce personalnej znajdują się pokwitowania wynagrodzeń własnoręcznie sporządzonych przez figuranta.5

Ostatecznie, według sprawozdania samego Seweryna Ozdowskiego, paszporty zostały jemu i jego żonie odmówione, a on odrzucił ostro jakąkolwiek współpracę w władzami PRL:

Zaoferowano nam jeszcze jedno rozwiązanie. Po tym, jak nasze paszporty nie zostały przedłużone, a my odwołaliśmy się od decyzji, do naszego mieszkania w Hamburgu zadzwonił jakiś facet. Przedstawił się jako dyplomata (zapewne z placówki polskiej w Kolonii) i zaproponował spotkanie w naszej sprawie. Zaprosiliśmy go do siebie późnym popołudniem, z tej okazji kupiłem nawet butelkę wina.

Ten dyplomata, młody człowiek, przyszedł o umówionej porze. Cóż, rozmowa była w miarę sympatyczna. On deklarował życzliwość i popierał nasze starania. Przekonywał, że nam ten paszport się należy, i zastanawiał się, co by można zrobić. W pewnej chwili niezobowiązującym tonem stwierdził „No tak, warto by było, żebyśmy raz w miesiącu się spotykali i rozmawiali na tematy, które nas wspólnie mogą interesować”. Stało się dla nas oczywiste, że ten facet zaprasza nas do donoszenia. To nie wchodziło w rachubę. Powiedzieliśmy, że nie jesteśmy zainteresowani.6

Co skłoniło Seweryna do odrzucenia propozycji, która ułatwiłaby by mu przedłużenie paszportu? Skąd te nagłe i szlachetne obiekcje natury etycznej, które nie objawiały się poprzednio w Polsce?

Według relacji wywiadu PRL, sytuacja wyglądała nieco inaczej:

Po dokonaniu analizy dokumentów wystosowano do rezydentury w Kolonii instrukcję operacyjną Nr C/05/75 z sugestiami nawiązania kontaktu z „Osą” oraz katalogiem spraw wymagających wyjaśnienia. W dniu 3.03 kontakt z w/wym. Nawiązał „Fob”.
W trakcie rozmowy ustalił, iż „Osa” w maju 1975 r. wyjeżdża wraz żoną i synem do Sydney, celem dokończenia studiów doktoranckich. W RFN nie może pozostać dłużej ze względu na nieuregulowany status. W przypadku negatywnego załatwienia jego spraw paszportowych zamierza wyjechać do USA, występując o zmianę obywatelstwa.

W związku z planami pobytu „Osy” w Australii zainteresowano sprawą Wydz, IV, Pep. I, który jednakże nie podjął się jej dalszego prowadzenia.

Wyjazd „Osy” na teren nie będący w zainteresowaniu Wydziału V Dep. I powoduje, iż osoba t.w. Nie może być uwzględniona przy realizacji celów operacyjnych. Wnioskuję o złożenie sprawy do archiwum Dep. I MSW.7

A jaka była prawda?
Ostateczną ocenę sytuacji pozostawiam do rozważenia czytelnikowi.


Przypisy:

1. Pleskot, Patryk, Polska – Australia „Solidarność”, Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2014, s.8

2. Teczka: Ozdowski Seweryn, IPN-BU-01136-652-D, s.15

3. Teczka: Protokół brakowania akt Nr 63, IPN PO-00169-69, pozycja 583 

4.  IPN-BU-01136-652-D, ss.15-17

5. Tamże, ss. 17-18

6. Pleskot, tamże, ss,53-54

7. IPN-BU-01136-652-D, ss. 28-29

Loading

Author: Donald Molar