Ukraina zaczęła grać z Niemcami i USA o zmianę rządu w Warszawie

Ukraina gra z mocarstwami przeciwko obecnemu konserwatywnemu rządowi w Polsce – pisze politolog dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Od połowy maja doszło do serii incydentów między Polską a Ukrainą.

Przede wszystkim doszło do całkowicie nieproporcjonalnej reakcji na komentarze polskiego MSZ w programie medialnym, w którym wezwano prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do przeproszenia Polski za rzeź wołyńską. Następnie szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej stwierdził, że Ukraina nie wznowi ekshumacji polskich ofiar rzezi wołyńskiej, dopóki Polska nie przywróci pomników ukraińskiej armii wyzwoleńczej na ziemiach polskich.

Następnie pojawił się zaogniony spór o embargo na ukraińskie zboże, w którym Komisja Europejska zajęła bierne stanowisko. Ostatecznie to Polska podjęła działania w imieniu pięciu sąsiadujących z Ukrainą państw, na co Komisja ostatecznie zgodziła się niechętnie, ale tylko do połowy września.

Ukraina zajęła agresywną postawę, oskarżając Polskę o próbę wstrzymania tranzytu ukraińskiego zboża i fałszywie oskarżając Polskę o łamanie zasad WTO. Oczywiście nie starała się wykazać jakiegokolwiek zrozumienia dla trudnej sytuacji polskich rolników.

Ale najbardziej dramatyczny incydent miał miejsce w zeszłym tygodniu, kiedy Ukraińcy wezwali ambasadora RP w Kijowie, aby zbesztać go za uwagi głównego doradcy prezydenta Andrzeja Dudy o braku zrozumienia Ukrainy dla polskich rolników i o tym, że Kijów powinien być bardziej wdzięczny za polską pomoc. Wezwanie ambasadora jest bardzo radykalnym środkiem, zwykle podejmowanym przeciwko wrogom, a nie sojusznikom.

Wszystko to zadowoli Rosjan, ale tym razem to nie Rosjanie do tego doprowadzili.

Korzenie napięć leżą raczej na Zachodzie. Szczyt NATO w Wilnie wyszedł Polsce na dobre, bo wzmocnił wschodnią flankę NATO. Jednak niepowodzenie anulowania umowy NATO-Rosja z 1997 r., niewystawienie Ukrainy jako kandydata do członkostwa w NATO oraz amerykańskie życzenie, by Ursula von der Leyen, a więc i Niemcy, stały na czele NATO, sprawiły, że nie był to pełny sukces dla Polski.

Ukraińcy otrzymali jasny sygnał, że USA chcą budować bezpieczeństwo europejskie wokół Niemiec. Niemcy i amerykańscy Demokraci mają mało czasu lub nie mają go wcale dla obecnego rządu Polski i naiwnie wierzą, że stanowi on barierę dla harmonijnej współpracy europejskiej. Dlatego zarówno Niemcy, jak i prezydent USA Joe Biden chcą, aby liberalna Platforma Obywatelska (PO) zastąpiła obecny rząd w jesiennych wyborach w Polsce. Powrót bliskiej współpracy polsko-niemieckiej ma pomóc USA w zwiększeniu podatności UE na współpracę z Ameryką w sprawie Chin przy zachowaniu jedności wobec Rosji.

Ukraina chce wstąpić do NATO i tutaj decydujący będzie pogląd USA. Ale jeśli chodzi o członkostwo w UE, decydentami będą Niemcy. Problem Kijowa polega na tym, że nie ma on kompleksowego rozumienia NATO i polityki europejskiej. W kraju nie ma ekosystemu think tanków zajmujących się tymi zagadnieniami.

Ukraina zdaje się wierzyć, że skoro w interesie Polski jest pokonanie Rosji, to Polska poprze wszystko, co zrobi Kijów. Liberalny rząd PO, wspierany przez Niemcy i Waszyngton, wydaje się więc dla nich lepszą opcją i ochładzając stosunki z obecną polską administracją, mają nadzieję to osiągnąć.

Niemcy działają we własnym interesie, próbując usunąć rząd, który nie chce ugiąć się przed ich interesami i wizją przyszłości UE. Ale USA i Ukraina popełniają błąd. Polska liberalna opozycja nie jest ani proamerykańska, ani proukraińska. Jest proniemiecka i będzie realizować politykę Niemiec wobec Rosji i Chin – a nie politykę Waszyngtonu. A Niemcy nie kupią ani izolacji Rosji, ani konfrontacji z Chinami.

Niebezpieczeństwem zarówno dla Kijowa, jak i dla Waszyngtonu jest utrata bliskiego sojusznika w Polsce na korzyść Niemiec, jak i Rosji, które nigdy nie staną się ich sojusznikami.

Polska ostrzegała przed Rosją w czasie resetu Obamy w 2008 roku i strategicznego partnerstwa UE z Rosją. Niemcy nigdy nie zachowają się w sposób taki, na jaki liczą Stany Zjednoczone i Ukraina a liberalny rząd w Warszawie zawsze będzie popierał stanowisko Niemiec..

Byłoby dobrze, gdyby zarówno USA, jak i Ukraina to zrozumiały i uniknęły niepotrzebnych problemów.

TVP.info

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit

3 thoughts on “Ukraina zaczęła grać z Niemcami i USA o zmianę rządu w Warszawie

  1. Z pewnością Ukraińcy rozumieją, że ta ścieżka im nie pomoże. Stany Zjednoczone często porzucają swoich sojuszników, gdy sprawy stają się trudne. Polska była zdecydowanym sojusznikiem Ukraińców po inwazji. Dlaczego nie stanąć twardo po stronie Polski?

  2. Thank Your for the interesting article, but maybe the USA wants to end conflict with Russia and hopes for peace talks. In such case, the Polish current gov. is an obstacle. The same obstacle as general Sikorski was to the UK and was “removed” in Gibraltar.

  3. Perhaps it’s time to loosen up ties with Ukraine. If they really want Germany as the only partner to deal with, let them have it. I’m sure Berlin will show them the way… straight into Moscow’s arms. Ukraine have done it once, and didn’t learn anything. Let them do it again. In 10 years there will be no Ukraine to speak of. Once and for all this time, I’m afraid.

Comments are closed.