Unia Europejska wszczęła w czwartek postępowanie prawne przeciwko Polsce w związku z kontrowersyjnym nowym prawem, które zdaniem nacjonalistycznego rządu ma na celu zwalczanie rosyjskich wpływów, ale które zdaniem krytyków może zostać wykorzystane do prześladowania polityków opozycji.
Komisja Europejska stwierdziła, że uważa, że nowe prawo „niepotrzebnie ingeruje w proces demokratyczny” oraz „narusza zasady demokracji” i „prawo do skutecznej ochrony sądowej”. Władza wykonawcza UE czuwa nad przestrzeganiem prawa bloku.
Ustawa została uchwalona w maju, przed spodziewanymi jesiennymi wyborami parlamentarnymi i umożliwia powołanie komisji do zbadania rosyjskich wpływów w Polsce. Krytycy twierdzą, że miałby on niekonstytucyjne uprawnienia, w tym możliwość wykluczania urzędników z życia publicznego na dekadę.
Wydaje się, że zelektryzowało to społeczne poparcie dla opozycji. Według organizatorów, w weekend w antyrządowym proteście wzięło udział około 500 000 osób (w rzeczywistości maksimum 75-100 tysięcy). Obywatele byli dostarczani na demonstrację zorganizowanymi przez KO autobusami z całego kraju.
![]()