Republikański gubernator Dakoty Północnej Doug Burgum podpisał w poniedziałek ustawę, która pozwala pracownikom rządowym ignorować prośbę ich transpłciowych kolegów o używania wybranych przez nich zaimków i zabrania transpłciowym uczniom szkół publicznych korzystania z dowolnego uzywania przez nich toalet, chyba że mają zgodę rodzica lub opiekuna prawnego.
Burgum powiedział w poniedziałek, że prawo, które wchodzi w życie natychmiast, „w dużej mierze kodyfikuje istniejące praktyki, potwierdzając jednocześnie prawo do wolności słowa zawarte w Pierwszej Poprawce” – donosi The Hill. Powiedział, że ustawodawstwo równoważy „prawa i interesy uczniów, rodziców i nauczycieli”.
Późna poprawka Senatu do ustawy została wzmocniona fragmentami innej ustawy, zawetowanej przez Burgum w marcu, donosi The Bismarck Tribune. Przepisy te uniemożliwiają okręgom szkolnym tworzenie zasad bezkrytycznego uczniów za “transpłciowych”, chyba że rodzice wyrażą na to wyraźną zgodę. Nauczycielom zabrania się również ukrywania informacji o „statusie transpłciowym” uczniów przed rodzicami.
Ustawa, HB 1522, została przyjęta przez Izbę Reprezentantów (68-22) 25 kwietnia i Senat (40-6) 27 kwietnia marginesem sprzeciwu.
W zeszłym miesiącu Dakota Północna stała się czwartym stanem, w którym promowanie ideologii “transpłciowej” w stosunku do nieletnich zostało uznane za przestępstwo i dołączyła do 20 innych stanów, które zakazały transpłciowym kobietom i dziewczętom konkurowania w drużynach sportowych z biologicznymi kobietami.
Oczywiście stanowisko lobbysty Amerykańskiej Unii Wolności Obywatelskich, Cody’ego Schulera, było do przewidzenia. Powiedział, że nowe prawo nielegalnie dyskryminuje młodzież transpłciową i naraża ją na nękanie i przemoc w łazienkach, które nie pasują do ich tożsamości płciowej, donosi The Bismarck Tribune.
Próbował także porównać rasizm z de facto nieistniejącą „transfobią” – nie narusza to praw nikogo innego do dzielenia przestrzeni z tymi, którzy są inni” – powiedział Schuler w oświadczeniu. „Podobnie jak poprzednie wysiłki mające na celu wydalenie osób kolorowych, osób niepełnosprawnych i innych z przestrzeni publicznej, te argumenty za prywatnością i bezpieczeństwem po prostu maskują strach przed różnicami. Walka o prawa osób transpłciowych nie polega na „specjalnych prawach” — chodzi o prawa podstawowe Chodzi o sprawiedliwość i równość dla wszystkich”.
![]()