Propozycja Rady ds. Edukacji na Florydzie mogłaby rozszerzyć prawo rodzicielskie w edukacji związane z nauczaniem w klasie na temat orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, donosi ABC News w środę.
Propozycja rozszerzy obecne prawo, które zabrania nauczania orientacji seksualnej i tożsamości płciowej w klasach przedszkolnych do trzeciej klasy, aby zakazać takich lekcji również w klasach od 4 do 12, chyba że takie nauczanie jest wyraźnie wymagane przez stanowe standardy akademickie. .. lub jest częścią kursu zdrowia reprodukcyjnego lub lekcji zdrowia, na które rodzic ucznia ma możliwość, aby jego uczeń nie uczęszczał”.
Rozprawa w sprawie proponowanej polityki ma się odbyć 19 kwietnia.
Biały Dom szybko skrytykował proponowane rozszerzenie reguł.
„To źle. To zupełnie, zupełnie źle” – powiedziała na odprawie rzeczniczka prasowa Karine Jean-Pierre.
„Nie popełnijcie błędu, jest to część niepokojącego i niebezpiecznego trendu, który obserwujemy w całym kraju w zakresie ustawodawstwa, które jest anty-LGBTQI+, anty-trans w sposób, jakiego nie widzieliśmy od jakiegoś czasu” – powiedziała Jean-Pierre. „Mówimy o uczniach, mówimy o nauczycielach, mówimy tylko o jednostkach”.
Gubernator Florydy Ron DeSantis podpisał pierwotną ustawę o prawach rodzicielskich w edukacji w marcu 2022 roku.
Krytycy nazwali to prawodawstwo prawem „Don’t Say Gay”, twierdząc, że ma ono na celu unikanie tożsamości LGBTQ w treściach i dyskusjach w szkole.
Laura McGinnis z grupy rzeczników LGBTQ PFLAG powiedziała ABC News, że „każdy ma orientację seksualną i tożsamość płciową”, dodając, że „wygląda na to, że ta zasada uniemożliwiłaby w ogóle udzielanie wielu instrukcji” (indoktrynacji w ideologii LGBTQ).
Według The Hill, prawo jest częścią większego schematu stosowanego przez republikanów w wielu stanach, mającego na celu zwalczanie tego, co ich zdaniem jest (i zupełnie słusznie) nauczaniem bzdurnych, liberalnych teorii wśród uczniów – w tym lekcji na temat rasy, orientacji seksualnej i płci.
![]()