Dziennikarz powiązany z mediami Kremla sfinansował protest przeciwko spaleniu Koranu w Szwecji

Jak ujawniła szwedzka prasa, publiczne spalenie Koranu w Sztokholmie, które rozwścieczyło Turcję do tego stopnia, że groziło trwałym zablokowaniem Szwecji drogi do członkostwa w NATO, zostało sfinansowane przez dziennikarza powiązanego z mediami wspieranymi przez Kreml.

Szwedzkie media podały, że zezwolenie na demonstrację w wysokości 320 koron szwedzkich (31 dolarów) uzyskane przez prawicowego polityka i antyislamskiego prowokatora Rasmusa Paludana zostało opłacone przez byłego współpracownika wspieranego przez Kreml kanału telewizyjnego RT, Chang Frick, który obecnie bierze udział w spotach medialnych prawicowych Szwedzkich Demokratów.

Chang Frick, który nosił koszulkę Putina, zapłacił opłatę administracyjną za protest, który podał w wątpliwość kandydaturę Szwecji do NATO

W rozmowie z serwisem The Insider Frick przyznał, że zapłacił za pozwolenie na przeprowadzenie protestu, ale stwierdził, że „to nie był mój pomysł”, aby Paludan spalił muzułmańską świętą księgę i że nie wspierał Rosji od czasu aneksji przez nią Krym. Jednak niezależnie od tego, jaka jest historia uiszczenia opłaty za zezwolenie, Turcja sprzeciwiła się w pierwszej kolejności temu, że zezwolenie na taki protest może zostać wydane w Szwecji.

Sztokholm argumentuje, że urzędnicy, którzy wydali pozwolenie, nie mieliby możliwości dowiedzenia się, co dokładnie będzie miało miejsce podczas protestu, i że w każdym razie zakazanie takich skrajnie prawicowych zgromadzeń nie wchodzi w grę, ponieważ zezwolenie na takie protesty jest kwestią ochrony prawa do wolności słowa.

Aby przystąpić do NATO, Szwecja, a także Finlandia, która również ubiega się o przystąpienie do sojuszu obronnego, wymagają zgody wszystkich 30 krajów członkowskich NATO.

Jeszcze przed spaleniem Koranu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan twardo odnosił się do szwedzkich starań o członkostwo w NATO – i oferował tylko odrobinę więcej zachęty, aby mógł zorganizować turecką ratyfikację fińskiej kandydatury – twierdząc, że Kraje nordyckie, zwłaszcza Szwecja, nie robiły wystarczająco dużo, by ubiegać się o ekstradycję osób, które według Ankary są kurdyjskimi i gulenistowskimi bojownikami i terrorystami.

Po spaleniu Koranu – incydencie, który miał miejsce zaledwie tydzień po tym, jak kurdyjska grupa z siedzibą w Sztokholmie powiesiła do góry nogami kukłę straconego Erdogana przed sztokholmskim ratuszem – Erdogan zapewnił: „Ci, którzy pozwalają na takie bluźnierstwo przed naszymi ambasada nie może już oczekiwać naszego wsparcia dla ich członkostwa w NATO”.

Dużą trudnością dla Szwecji i Finlandii, gdy próbują przekonać Erdogana do ponownego rozważenia swojego stanowiska w sprawie ich wniosków do NATO, jest to, że turecki polityk przeszedł w tryb wyborów powszechnych – wybory parlamentarne i prezydenckie odbędą się w Turcji 14 maja. przyznany za to, że nie przeforsował ofert NATO ze Sztokholmu i Helsinek, dobrze współgra z jego głównym głosem.

Perspektywa odmowy Turcji w sprawie przyjęcia obu krajów do sojuszu wojskowego skłoniła niektórych komentatorów do ostrzeżenia, że znajdą się kraje członkowskie NATO, które mogą rozważyć zalecenie wyrzucenia Turków z NATO na rzecz zaproszenia do Szwedzi i Finowie.

Fińscy urzędnicy poinformowali, że mają nadzieję, że Turcja zgodzi się na członkostwo w NATO wkrótce po zakończeniu wyborów, niezależnie od wyniku tych sondaży.

BNE Intellinews

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit

1 thought on “Dziennikarz powiązany z mediami Kremla sfinansował protest przeciwko spaleniu Koranu w Szwecji

  1. Tutaj mamy prawdziwy styl dezinformacji, który Moskwa robi tak dobrze. Dostają kogoś, kto pali Koran i obwinia za to Zachód. Ale Rosjanie to zrobili.

Comments are closed.