Nowa polska ustawa o reformie sądownictwa, której domaga się UE, to „katastrofa” dla Polski – przekonuje Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”.
Sejm przyjął w piątek ustawę uzgodnioną między polskim rządem a Komisją Europejską. Przenosi postępowanie dyscyplinarne wobec sędziów z Sądu Najwyższego do Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz umożliwia kwestionowanie mandatów sędziowskich w indywidualnych sprawach przez innych sędziów.
Głosowała za nią większość posłów partii rządzącej, ale nie wszyscy. Przeciwko temu głosowała frakcja Solidarna Polska, Konfederacja i liberalna Polska 2050. Jednak większość posłów opozycji z liberalnej Platformy Obywatelskiej (PO), Lewicy i centrowego Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) wstrzymała się od głosu, argumentując, że chociaż ustawa im się nie podoba, to nie chcą stanąć Polsce na drodze uzyskanie przydziału unijnego funduszu odbudowy.
Ustawa trafi teraz do kontrolowanego przez opozycję Senatu do oceny, a następnie będzie wymagała zatwierdzenia przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Paweł Lisicki, redaktor naczelny konserwatywnego tygodnika Do Rzeczy, wystąpił w telewizji Polsat News i wezwał prezydenta Andrzeja Dudę do zawetowania ustawy. Zaznaczył, że jako prezydent, który nie musi już martwić się o reelekcję, Duda powinien stać na straży uprawnień, jakie daje mu konstytucja. Polska konstytucja nakłada na prezydenta odpowiedzialność za powoływanie sędziów i nie przewiduje żadnej weryfikacji tych decyzji.
Prezydent sam zaznaczył, że w trakcie swojej kadencji nominował 3 tys. sędziów i nie życzy sobie, by nominacje te były kwestionowane. Zgodnie z konstytucją prezydent wybiera sędziów spośród tych, którzy zostali zatwierdzeni przez Krajową Radę Sądownictwa (KRS), która obecnie jest wybierana głównie przez Sejm, a kiedyś wybierana była z elektoratu złożonego z sędziów.
Lisicki przypomniał widzom, że wcześniejsze wyroki Trybunału Konstytucyjnego opowiadały się po stronie prezydenta w sprawie jego prawa do niezgłoszenia niektórych kandydatów zatwierdzonych przez KRS; w związku z tym uprawnienie do powoływania sędziów jest uznaniową władzą prezydenta i tylko prezydenta.
Redaktor Naczelny nazwał ustawę przyjętą w piątek przez Sejm „katastrofą”, mówiąc, że jest ona niezgodna z konstytucją i grozi wprowadzeniem chaosu w polskim systemie sądownictwa, w którym sędziowie będą kwestionować nawzajem swoje prawa do przewodniczenia sprawom.
Paweł Lisicki wątpi, czy ta ustawa pomoże rządzącemu Prawu i Sprawiedliwości (PiS) wygrać wybory, ponieważ nie wierzy, że ustawa faktycznie odblokuje alokację unijnego funduszu odbudowy dla Polski. Dodał, że nie może poprzeć polskiego parlamentu handlującego suwerennością za niektóre fundusze unijne.
![]()
Katastrofa. Czy jest jakiś sposób, aby to obalić?
Tylko Prezydent AD może postawić weto.