Chociaż sprzedaż twardych narkotyków nadal będzie nielegalna, przyszły właściciel sklepu uważa, że władze mogą przymknąć na to oko, a jeśli tego nie zrobią, obiecuje uderzyć w nich konstytucyjnymi wyzwaniami prawnymi.
I tak powoli usuwa się wszelkie bariery usiłujące zatrzymać komplentną dezintegrację społeczeństw na Zachodzie.
Narkomani wkrótce będą mogli kupować twarde narkotyki, takie jak crack, heroina i metamfetamina w postępowej kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska.
51-letni Jerry Martin planuje otworzyć sklep podobny do cukierni z twardymi narkotykami w największym mieście prowincji Vancouver, gdy tylko 31 stycznia wejdzie w życie ustawa liberalnego rządu o dekryminalizacji posiadania twardych narkotyków.

Trzyletni program pilotażowy umożliwi użytkownikom narkotyków posiadanie do 2,5 grama opioidów, cracku i kokainy w proszku, metamfetaminy i MDMA.
Zgodnie z biznesplanem magazynu Vice, sklep będzie się nazywał po prostu The Drugs Store. Użytkownicy twardych narkotyków będą mogli kupić legalny limit wszystkiego, na co mają ochotę, po cenie nieco wyższej od ceny ulicznej, aby uniknąć podcinania cen i antagonizowania niebezpiecznych handlarzy narkotyków. Jego pracownicy będą nosić maski na twarz, aby ukryć swoją tożsamość i kamizelki kuloodporne dla ochrony.
Martin, były użytkownik kokainy, wyjaśnił, że niedawno stracił brata w wyniku przedawkowania narkotyków i chce „zapewnić klientom niezawodny dostęp do bezpiecznych, przetestowanych leków, środków zmniejszających szkody, takich jak nieużywane sterylne igły, fajki itp., oraz informacji edukacyjnych ” zgodnie z biznesplanem.
Nowe prawo, zatwierdzone przez administrację kontrolowaną przez Nową Partię Demokratyczną, nie obejmuje legalizacji sprzedaży twardych narkotyków, a Jerry Martin spodziewa się aresztowania za swoje nowe przedsięwzięcie biznesowe. „Na tym polega cały pomysł” — powiedział amerykańsko-kanadyjskiemu magazynowi.
Mieszkaniec Vancouver zamierza wnieść skargę konstytucyjną, jeśli zostanie oskarżony o przestępstwo, twierdząc, że przepisy, które uniemożliwiają bezpieczną dostawę i skutkują śmiercią w wyniku zatrucia, są sprzeczne z Kanadyjską Kartą Praw i Wolności, w szczególności z sekcją 7, która stanowi, że wszyscy Kanadyjczycy mają „ prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osoby oraz prawo do tego, by nie być ich pozbawionym, chyba że zgodnie z zasadami fundamentalnej sprawiedliwości”.
Wyzwania konstytucyjne podobno wcześniej skutecznie obaliły przepisy zakazujące sprzedaży konopi indyjskich do celów leczniczych w całym kraju.
Wątpliwe jest, jak silna będzie reakcja władz w każdym przypadku, gdy policja miasta przymykała oko na sprzedaż marihuany w sklepach, zanim została ona zalegalizowana w całej Kolumbii Brytyjskiej.
Prowincja, a zwłaszcza Vancouver, od prawie dekady jest przedmiotem kryzysu narkotykowego. W 2016 roku p.n.e. rząd ogłosił stan zagrożenia zdrowia publicznego w związku z rosnącym użyciem fentanylu, syntetycznego opioidu o działaniu podobnym do heroiny.
Od czasu tej deklaracji ponad 10 000 osób zmarło z powodu przedawkowania narkotyków w całej prowincji, a 529 zgonów przypisanych przedawkowaniu narkotyków zgłoszonych w 2015 r. wzrosło do 1644 w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2022 r.
W odpowiedzi liberalny rząd uruchomił inicjatywę oferującą uzależnionym od narkotyków opioidy na receptę w ramach programu finansowanego przez podatników.
Konserwatywni politycy zdecydowanie sprzeciwiają się kierunkom rządu w walce z kryzysem narkotykowym i argumentują słusznie, że zalegalizowanie posiadania twardych narkotyków tylko pogorszy sytuację.
„Musimy przestać wykorzystywać pieniądze podatników do finansowania niebezpiecznych narkotyków w ramach tak zwanej i ironicznie nazwanej idei bezpiecznych dostaw” – powiedział w zeszłym miesiącu Pierre Poilievre, nowy przywódca Partii Konserwatywnej Kanady.
„Nie ma bezpiecznych dostaw tych leków. Są śmiertelne. Są zabójcze i uzależniają niemiłosiernie.
„Jest to celowa polityka obudzonych, liberalnych i NDP rządów, aby dostarczać leki finansowane przez podatników, aby zalać nasze ulice łatwym dostępem do tych trucizn” – dodał Poilievre, ostrzegając, że nieodpowiedzialne plany nieuchronnie doprowadzą do „znacznego wzrostu przedawkowań” i masowy wzrost przestępczości”.
![]()