Rosja wycofa się z Chersoniu, powiedział naczelny dowódca Putina na Ukrainie. Żołnierze odejdą „w niedalekiej przyszłości” i zajmą pozycje po drugiej stronie Dniepru.
Utrata miasta – stolicy regionu anektowanego przez Putina do Rosji zaledwie kilka tygodni temu – jest najbardziej upokarzającą stratą, jaką poniósł jego wojsko. Generał Surovikin powiedział, że miasta nie da się obronić w obliczu nadchodzącego ukraińskiego ataku.
Generał Siergiej Surowikin został zmuszony do wystąpienia w państwowej telewizji wraz z ministrem obrony Siergiejem Szojgu, który nakazał mu wycofać swoich ludzi przez Dniepr i oddać Chersoń Ukraińcom. Całe przedstawienie było starannie wyreżyserowane by umniejszyć upokarzającą sytuację.

Surovikin złożył raport, w którym powiedział, że jego żołnierze są w niebezpieczeństwie, a cywile giną, po czym zalecił odwrót. Shoigu wydał rozkaz wycofania się, na co wijący się generał odpowiedział: „Tak, panie generale. Wycofanie wojsk zostanie wykonane jak najszybciej.
Nigdzie nie było widać Putina, który zawsze był widoczny, by wiwatować z powodu „zwycięstw” Rosji.
Świadkowie twierdzą, że Rosjanie już opuścili kluczowe punkty obronne wokół Chersoniu i zniszczyli mosty, najwyraźniej starając się powstrzymać ukraińskich żołnierzy przed ich pościgiem i przechwyceniem punktów przejścia przez rzekę.
Rezygnacja z Kersona – stolicy regionu anektowanego przez Putina do Rosji zaledwie kilka tygodni temu, jego jedynego oparcia na zachód od Dniepru i kluczowego punktu kontrolnego na drodze na Krym – jest najbardziej upokarzającą stratą, jakiej do tej pory poniosła jego armia.
Ukraina atakuje w kierunku Chersoniu od początku sierpnia, a ostatnio przedarła się przez rosyjskie linie obronne na północ od miasta.
Ale od tego czasu trudno jest śledzić postępy ataku, ponieważ Ukraina nałożyła blokadę informacyjnaregion na terenie frontu.
W zeszłym tygodniu zachodni urzędnicy wojskowi poinformowali, że Rosja wydaje się być w końcowej fazie przygotowań do odwrotu, który został zamaskowany jako ewakuacja ludności cywilnej.
Powiedzieli też, że „posiłki” przenoszone na ten obszar to w rzeczywistości poborowi, którzy osłaniali tyły regularnych wojsk, gdy tesię wycofywały.
Oficjałowie wojskowi powiedzieli, że rosyjscy dowódcy doszli do wniosku, że miasto „nie jest warte obrony” i będą próbować przetrwać zimę, budując silną linię obronną po drugiej stronie Dniepru.
![]()