Po przeliczeniu 90% głosów we wtorkowych wyborach Likud Benjamina Netanjahu zdobył 32 miejsca na 120 w Knesecie, o jedno więcej niż wcześniej szacowano.
Tymczasem religijna partia Szas spadła o jedno miejsce, dając partiom charedim łącznie 19 miejsc.
Prawicowy blok Netanjahu utrzymał w sumie ma 65 mandatów, a środkowolewicowy blok Yaira Lapida ma 45 mandatów.
Jak dotychczas, partie arabskie mają łącznie 10 mandatów.
Meretz wciąż nie ma wystarczającej liczby mandatów, aby przekroczyć próg wyborczy Knesetu, a arabska partia Balad również uplasowała się poniżej progu wyborczego.
Jeśli obie znajdą brakujące głosy, aby dostać się do Knesetu, w głosach korespondencyjnych, które nie zostały jeszcze policzone, obecna większość bloku Netanjahu może się tylko nieznacznie zmienić.
Tymczasem członkowie Likudu przygotowująi do walki z zagorzałymi poplecznikami Netanjahu, którzy zostali nagrodzeni w prawyborach partii, obiecanymi najwyższe stanowiskami ministerialnymi.
Netanjahu powiedział, że zachowa portfele finansowe i obronne w rękach Likudu.
Po złożeniu obietnic stosunkowo nowemu przybyszowi Nirowi Barkatowi, nowy premier będzie musiał zdecydować, czy Israel Katz, potęga wśród szeregów partyjnych Likud, powróci na swoje dawne stanowisko w ministerstwie, czy też Netanjahu dotrzyma obietnicy złożonej byłemu burmistrzowi Jerozolimy.
Oczekuje się kolejnej bitwy o Ministerstwo Sprawiedliwości, którą partia religijno-syjonistyczna spodziewa się otrzymać.
Ale wewnątrz Likudu inni członkowie wyznaczyli sobie to ministerstwo jako cel, zobowiązując się do zreformowania izraelskiego systemu prawnego i sądowniczego.
Dwóch samozwańczych pretendentów jest lojalnymi sojusznikami Netanjahu. Były przewodniczący Knesetu Yariv Levine i były minister bezpieczeństwa publicznego Amir Ohana otwarcie bronili Netanjahu po tym, jak został on skazany za korupcję, twierdząc, że prokuratura i policja zmówiły się, aby wymyślić przeciwko niemu zarzuty.
Oczekuje się, że Netanjahu przywróci głośne publiczne spory z administracją Bidena w sprawie polityki Iranu?
Pomimjest wielu różnic, jest wiele wspólnego między poglądami byłego i kolejnego przyszłego rządu Netanjahu (nie ma oznak, że jego poglądy polityczne się zmieniły) a administracją Bennett-Lapid w sprawie Teheranu.
Oba rządy podjęły ryzykowne operacje sbotażowe Mosadu, aby powstrzymać program nuklearny Iranu.
![]()