Niemiecki gabinet zgodził się na kompromis w sporze o zakup udziałów w hamburskim terminalu portowym przez chińskie Cosco, a w środowym oświadczeniu w prasie Ministerstwo Gospodarki i Ochrony Klimatu stwierdziło, że „powodem częściowego ograniczenia udziału Chin jest potencjalne zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa publicznego”.
Kompromis pozwala chińskiemu gigantowi żeglugowemu Cosco na przejęcie udziałów „poniżej 25%” zamiast pierwotnie planowanych 35%. Początkowa umowa była szeroko krytykowana, ponieważ dałaby Cosco decydujący głos w największym niemieckim porcie.
W związku z tą Chin doszło do sporu między kanclerzem Olafem Scholzem a kilkoma resortami, co w rezultacie doprowadziło do negocjacji i nowo ogłoszonego kompromisu.
Minister gospodarki Robert Habeck był jednym z polityków wyrażających zaniepokojenie sprzedażą przez Niemcy krytycznej infrastruktury Chinom. Jednak zwolennicy umowy twierdzą, że pozwoli to portowi pozostać konkurencyjnym wobec innych, gdy wyścig o chiński handel wzrośnie.
Decyzja zapada, gdy Niemcy starają się zachować równowagę między utrzymaniem więzi z największym partnerem handlowym, Chinami, a unikaniem silnego polegania na nich.
W ostatnim czasie pogorszyły się napięcia między Chinami a krajami zachodnimi. Podczas szczytu NATO zeszłego lata państwa członkowskie uznały Chiny za „wyzwanie dla bezpieczeństwa”.
Scholz odrzucił krytykę jego decyzji o umożliwieniu Chinom zakupu terminalu kontenerowego w porcie w Hamburgu. Rzeczniczka rządu powiedziała w środę, że kanclerz dał jasno do zrozumienia, że oferta nie dotyczyła sprzedaży portu, ale „jedynie” udziału w jednym terminalu.
Według oświadczenia, niewielki pakiet akcji nie otwierał przed chińskim przedsiębiorstwem żadnych strategicznych możliwości wywierania wpływu.
Decyzja nie miała żadnego związku z nadchodzącą podróżą kanclerza do Chin, powiedziała rzeczniczka.
Rzeczniczka MSZ poinformowała, że ministerstwo, podobnie jak inne resorty, wyraźnie wyraziło zaniepokojenie decyzją.
![]()